Polska

Nagła śmierć prok. Fiedorowicz. Rusza postępowanie wyjaśniające

W czwartek, w wieku 47 lat zmarła nagle prok. Ewa Fiedorowicz z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. „Radziłaś sobie z mordercami, gwałcicielami, rozbójnikami, a nie poradziłaś z koleżankami i kolegami…którzy pod płaszczykiem ‘przywracania godności’, zdeptali Cię, wbili w ziemię…” – napisała po jej śmierci prok. Elżbieta Pieniążek. Śledcza miała być szykanowana w pracy. Postępowanie mające wyjaśnić okoliczności jej śmierci wszczęto w Prokuraturze Rejonowej w Pucku.

2 min czytania
Fot. Henryk Borawski via: Wikipedia CC 3.0
Fot. Henryk Borawski via: Wikipedia CC 3.0
W czwartek, w wieku 47 lat zmarła nagle prok. Ewa Fiedorowicz z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. „Radziłaś sobie z mordercami, gwałcicielami, rozbójnikami, a nie poradziłaś z koleżankami i kolegami…którzy pod płaszczykiem ‘przywracania godności’, zdeptali Cię, wbili w ziemię…” – napisała po jej śmierci prok. Elżbieta Pieniążek. Śledcza miała być szykanowana w pracy. Postępowanie mające wyjaśnić okoliczności jej śmierci wszczęto w Prokuraturze Rejonowej w Pucku.

O okolicznościach śmierci prok. Fiedorowicz pisaliśmy TUTAJ. Na stronie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku pojawiły się dziś kondolencje. Wydano również komunikat, w którym zaprzeczono, jakoby śledcza była ofiarą szykan. Zapewniono, że prok. Fiedorowicz mogła liczyć „na wsparcie zarówno naczelnika wydziału, jak i kierownictwa prokuratury”.

- „Pani Prokurator Ewa Fiedorowicz została przyjęta w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku z należnym prokuratorowi prokuratury okręgowej szacunkiem”

- czytamy.

Prok. Elżbieta Pieniążek wskazuje, że jej koleżanka bała się przychodzić do pracy. W czasie jednej z rozmów z przełożoną miała usłyszeć, że „wszyscy, którzy otrzymali nominację za tamtych czasów, nie są godni szacunku”. O relację prok. Pieniążek portal Niezależna.pl zapytał rzecznika Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

- „Co do stanu psychicznego, czy się bała, nie mamy takiej wiedzy. Natomiast nie było rozmowy, o jakiej była mowa w tekście”

- stwierdził prok. Łukasz Janyst.

Postępowanie mające wyjaśnić przyczyny śmierci wszczęto w Prokuraturze Rejonowej w Pucku. Wedle ustaleń portalu Niezależna.pl, możliwe jest również skierowanie zawiadomienia ws. mobbingu.

Źródło: Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej