Polska

„Największy samobój w historii”. Burza po ujawnieniu zeznań Marcina W.

Powołując się na zeznania Marcina W., politycy PO przekonują, że PiS mogło mieć związek z tzw. aferą taśmową. Donald Tusk zażądał wczoraj powołania komisji śledczej w tej sprawie. W odpowiedzi Prokuratura Krajowa zdecydowała się upublicznić zeznania byłego wspólnika Falenty, które od kilku dni uwiarygodniają politycy opozycji. Znajduje się w nich m.in. wątek dot. przekazania synowi Donalda Tuska… 600 tys. euro łapówki. Upublicznienie zeznań wywołało wiele emocji na Twitterze.

3 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Onet News)
Fot. screenshot - YouTube (Onet News)
Powołując się na zeznania Marcina W., politycy PO przekonują, że PiS mogło mieć związek z tzw. aferą taśmową. Donald Tusk zażądał wczoraj powołania komisji śledczej w tej sprawie. W odpowiedzi Prokuratura Krajowa zdecydowała się upublicznić zeznania byłego wspólnika Falenty, które od kilku dni uwiarygodniają politycy opozycji. Znajduje się w nich m.in. wątek dot. przekazania synowi Donalda Tuska… 600 tys. euro łapówki. Upublicznienie zeznań wywołało wiele emocji na Twitterze.

Chociaż prokuratura podkreśla, że nie podchodzi do zeznań Marcina W. bezkrytycznie, to od kilku dni powołują się na nie politycy opozycji. Dziś zeznania te upubliczniono. W. przekonuje m.in., że wręczył Michałowi Tuskowi reklamówkę, w której znajdowało się 600 tys. euro w gotówce.

- „F. wskazał mi, że to są pieniądze partyjne, czyli dla rządzących (władzę dzierżyła wtedy koalicja PO-PSL, na czele z Donaldem Tuskiem), ale bez identyfikacji osoby. Teraz sobie przypominam, że F. powiedział mi: Ty się tak tym nie interesuj. Ważne, żebyśmy byli bezpieczni i żeby interes był dopięty”

- zeznał mężczyzna.

Relacjonował też spotkanie z byłym ministrem transportu Sławomirem Nowakiem, któremu miał wręczyć kilka tysięcy złotych.

- „Takiego samobója w polskiej polityce po 1989 r. chyba nie było. Jak to nie warto się podpalać”

- pisze na Twitterze Stanisław Janecki.

- „Ja tylko przypomnę, że dosłownie wczoraj podczas konferencji prasowej Donald Tusk uwiarygadniał Marcina W. Urocze”

- przypomina Lidia Lemaniak.

„Wiarygodnym świadkiem jest Marcin W., były wspólnik Falenty? Jaka obowiązuje aktualna wersja?”

- zastanawia się Marcin Dobski.

- „Panie @donaldtusk, wczoraj Marcin W. był wiarygodny. Dalej jest?”

- dopytuje Samuel Pereira.

- „Czy Donald Tusk nadal chce powoływać komisję śledcza na podstawie zeznań Marcina W.? Czy w @NewsweekPolska nadal uważacie, że Marcin W. jest wiarygodnym źródłem (dla was jedynym) informacji? Dał synowi Tuska reklamówkę z Biedry, w której było 600 tys. euro i kasę dla Sławka Nowaka?”

- pyta Wojciech Biedroń.

- „Newsweek, Wyborcza, TVN, Onet a za nimi cała totalna opozycja i sam Tusk: Rosja obaliła rząd PO, dowodem są słowa i zeznania Marcina W., ten kto je podważa jest agentem! Ten sam Marcin W.: Tusk przyjął 600 000 euro łapówki. Dziękuję, kurtyna opada, to koniec, można się rozejść”

- pisze Dawid Wildstein.

 

Źródło: DoRzeczy.pl, Twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej