USA

Nancy Pelosi popełniła błąd, który może zachwiać bezpieczeństwem świata?

Obok Ukrainy najważniejszym dla międzynarodowego pokoju miejscem na świecie zdaje się być dziś Tajwan. We wtorek wyspę tę odwiedziła przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, która zignorowała nie tylko groźby Chin, ale również ostrzeżenia Białego Domu. W ocenie amerykańskiego analityka Iana Bremmera, w ten sposób stworzyła ryzyko eskalacji na linii USA-Chiny.

1 min czytania
Fot. Gage Skidmore via Flickr, CC BY-SA 2.0
Fot. Gage Skidmore via Flickr, CC BY-SA 2.0
Obok Ukrainy najważniejszym dla międzynarodowego pokoju miejscem na świecie zdaje się być dziś Tajwan. We wtorek wyspę tę odwiedziła przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, która zignorowała nie tylko groźby Chin, ale również ostrzeżenia Białego Domu. W ocenie amerykańskiego analityka Iana Bremmera, w ten sposób stworzyła ryzyko eskalacji na linii USA-Chiny.

O podróży Nancy Pelosi Ian Bremmer mówił w rozmowie z „la Repubblica”, której polskie tłumaczenie opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Założyciel Eurasia Group podkreśla, że „podróż do Tajpej jest niefortunnym pomysłem: Pentagon, wywiad i sam Biały Dom jasno się jej sprzeciwiały”. Przypomina, że w październiku przywódca Chin Xi Jinping będzie ubiegał się o trzecią kadencję, dlatego „nie pozwoli sobie na to, aby właśnie teraz Ameryka go zawstydzała”. Dlatego właśnie, w jego ocenie, wizytę odradzał Biały Dom.

Czy jednak rezygnacja z wizyty nie byłaby sygnałem świadczącym o słabości Stanów Zjednoczonych?

- „Nie. Biden dał jasno do zrozumienia, że jej nie chce. Pamiętajmy, że Pekin posłuchał, kiedy poprosiliśmy, aby nie udzielał wsparcia militarnego Rosji, mimo że było to życzenie, które wcale im się nie podobało. Na tym etapie powinniśmy się odwdzięczyć. Nieprowokowanie Chin byłoby dzisiaj najmądrzejszym posunięciem”

- stwierdził Bremmer.

Źródło: Wyborcza.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej