Polska

Nawet Deon podziękował Terlikowskiemu. „Dostałem telefon od jezuity…”

Tomasz Terlikowski rozstał się z mediami konserwatywnymi, teraz kończy współpracę również z portalem kojarzącym się raczej z liberalnym skrzydłem polskiego katolicyzmu. W ten sposób uchodzący niegdyś za prawicowego dziennikarz będzie zabierał głos już jedynie w mainstreamowych i liberalno-lewicowych mediach.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Kanał Zero)
Fot. screenshot - YouTube (Kanał Zero)
Tomasz Terlikowski rozstał się z mediami konserwatywnymi, teraz kończy współpracę również z portalem kojarzącym się raczej z liberalnym skrzydłem polskiego katolicyzmu. W ten sposób uchodzący niegdyś za prawicowego dziennikarz będzie zabierał głos już jedynie w mainstreamowych i liberalno-lewicowych mediach.

Terlikowski poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że Deon odmówił publikacji jego felietonu na temat Listu biskupów do kapłanów.

- „Kilka godzin temu dostałem maila od odpowiedzialnego za portal Deon.pl jezuity, w którym odmówił on opublikowania mojego najnowszego felietonu jako niezgodnego z duszpasterskim dziełem jezuitów. Dlaczego? Pan Bóg jeden raczy wiedzieć, bo ten tekst nie był ani ostrzejszy, ani bardziej krytyczny od wielu innych opublikowanych na tych łamach”

- napisał na Facebooku.

- „Jednocześnie dowiedziałem się, że podobne reguły (to znaczy zdejmowanie lub nie puszczanie, lub cenzurowane zgodnie z niezdefiniowanym w żaden sposób zasadami duszpasterskimi dzieła jezuitów) odnosić się mają do podkastu. Na to, co dość oczywiste, zgodzić się nie mogłem. Podkast nosi(ł) nazwę Tak myślę, a nie Tak myślą jezuici (niektórzy), a pod felietonami podpisuję się sam, a nie jako reprezentant jakiejś zbiorowej linii jezuickiej (szczególnie, że nawet jezuitą nie jestem)”

- dodał.

Sprecyzował, że oznacza to koniec jego współpracy z Deonem.

Źródło: Facebook, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej