Polityka

Nazwisko, pamięć i archiwa IPN. Burza po wpisie o senatorze Tomaszu Lenzu

Wpis opublikowany na serwisie X przez użytkownika występującego jako John Bingham wywołał żywą dyskusję wokół przeszłości rodzinnej Tomasza Lenza. Autor, powołując się na materiały archiwalne Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawił szczegółowy opis życiorysów rodziców polityka oraz zwrócił uwagę na zmianę nazwiska rodziny w okresie przełomu ustrojowego.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Wpis opublikowany na serwisie X przez użytkownika występującego jako John Bingham wywołał żywą dyskusję wokół przeszłości rodzinnej Tomasza Lenza. Autor, powołując się na materiały archiwalne Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawił szczegółowy opis życiorysów rodziców polityka oraz zwrócił uwagę na zmianę nazwiska rodziny w okresie przełomu ustrojowego.

„W aktach paszportowych IPN jego rodzina figuruje pod innym nazwiskiem. I z zupełnie innym życiorysem” – napisał John Bingham, rozpoczynając szeroko komentowany wpis. Dalej przywołał konkretne dane personalne, wskazując, że w dokumentach archiwalnych pojawia się nazwisko „Lenc”, a nie „Lenz”.

Według cytowanych materiałów matka senatora, Emilia Lenc z domu Drelak, była „główną księgową Banku Spółdzielczego w Janikowie” oraz – jak wskazano – pełniła funkcję „I Sekretarza POP PZPR przy tym banku”. Z kolei ojciec, Stanisław Lenc, miał być „naczelnikiem Miasta i Gminy w Janikowie” oraz członkiem egzekutywy partii. „Administracja + finanse + partia. Całe miasto w jednych rękach” – komentował autor wpisu.

Kluczowym wątkiem publikacji jest zmiana nazwiska. „W aktach matki (…) figuruje: Lenc Tomasz, ur. 08.12.1968. Lenc. Przez ‘c’. Dziś ten sam Tomasz (…) jest senatorem RP i nosi nazwisko Lenz. Przez ‘z’” – napisał John Bingham, sugerując, że zmiana mogła nastąpić w okresie przejścia od PRL do III RP. „Timing i kontekst są wymowne” – dodał.

Autor podkreśla przy tym, że sama zmiana nazwiska nie jest niczym nielegalnym. „To nie jest zarzut. Zmiana nazwiska jest legalna” – zaznaczył, jednocześnie stawiając pytanie o szerszy kontekst: „ile karier w III RP zaczęło się od podobnego rebrandingu? Od dyskretnego odcięcia od PRL-owskiej przeszłości rodziców?”.

Wpis odnosi się także do obecnej działalności senatora, który – jak przypomniano – związany jest z międzynarodowymi instytucjami, takimi jak National Democratic Institute czy Westminster Foundation for Democracy. Autor zestawia to z opisem środowiska rodzinnego z czasów PRL, wskazując na wyraźną zmianę kontekstu politycznego i ideowego.

Wśród przywołanych dokumentów znalazły się konkretne sygnatury archiwalne, m.in. „IPN By 680/146630” oraz „IPN By 680/90733”. „Klauzule tajności zniesione” – zaznaczył John Bingham, sugerując pełną dostępność materiałów.

Wpis porusza również kwestie majątkowe. „W jego oświadczeniu majątkowym z 2025 roku znajdziemy dwie darowizny. Po 50 tys. zł od Emilii i od Stanisława Lenz. Przez ‘z’” – zauważył autor, zwracając uwagę na spójność obecnego nazwiska w dokumentach współczesnych.

Cała sprawa posiada szerszy kontekst dotyczący pamięci historycznej i rozliczeń z przeszłością PRL. Archiwa Instytutu Pamięci Narodowej od lat stanowią ważne źródło wiedzy o elitach tamtego okresu, ale ich interpretacja często staje się przedmiotem sporów politycznych i medialnych.

Źródło: X, IPN, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej