Polityka

„Nic nie wiedział”. Prokuratura umorzyła śledztwo wobec Romana Giertycha

Media poinformowały, że prokuratura umorzyła śledztwo wobec posła KO Romana Giertycha. Zarzuty związane ze spółką Polnord wciąż ciążą na jego współpracownikach, ale wedle śledczych, sam poseł Giertych o przestępczych działaniach nic nie wiedział.

3 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News)
Fot. Screenshot - YouTube (Onet News)
Media poinformowały, że prokuratura umorzyła śledztwo wobec posła KO Romana Giertycha. Zarzuty związane ze spółką Polnord wciąż ciążą na jego współpracownikach, ale wedle śledczych, sam poseł Giertych o przestępczych działaniach nic nie wiedział.

O sprawie poinformowała Wirtualna Polska.

- „Prokuratura umorzyła śledztwo wobec Romana Giertycha, choć zarzuty prania brudnych pieniędzy i przywłaszczenia kilkudziesięciu milionów zł wciąż ciążą na bliskich współpracownikach i klientach posła. Według śledczych Giertych o niczym nie wiedział, nie decydował, a na swojego wieloletniego ochroniarza nie miał wpływu. Umorzenie wątku polityka jest prawomocne, a śledczy wciąż ukrywają uzasadnienie decyzji”

- czytamy.

Dziennikarze udało się dotrzeć do dokumentu, z którego wynika, że mec. Giertych był jedynie prawnikiem czterech spółek, które brały udział w wytransferowaniu kilkudziesięciu milionów złotych ze spółki Polnord.

- „To jest skomplikowany tekst. Ale w największym możliwym uproszczeniu: Prokuratura każe nam naiwnym obywatelom uwierzyć, że: legitymujący się średnim wykształceniem Sebastian J. ps. Foka, który zajmował się wożeniem Romana Giertycha i uzupełnianiem papieru do drukarki w jego kancelarii zakłada bez wiedzy Giertycha dwie spółki, które zaczynają robić interesy z milionerem Ryszardem Krauze. do robienia tych interesów wykorzystuje konta Romana Giertycha i jego kancelarii. dostaje za to zarzuty prania brudnych pieniędzy. Giertych też. na końcu Foka dalej ma zarzuty, a Giertych ma umorzone śledztwo. Silni Razem w to uwierzą. Silni rozumem chyba nie powinni”

- napisał współautor tekstu red. Szymon Jadczak.

Artykuł Wirtualnej Polski wywołał wiele komentarzy w mediach społecznościowych. Głos zabrał m.in. były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

- „Układ zamknięty. Prokuratura Bodnara twierdzi, że Giertych był tylko klientem swojego kierowcy i ochroniarza (zakładającego spółki-krzaki do wyprowadzania kasy z Polnordu), a nie organizatorem przestępczego procederu wartego dziesiątki milionów złotych”

- napisał poseł PiS.

Sam poseł Giertych przekonuje tymczasem, że publikacja artykułu jest atakiem, skierowanym w jego stronę w związku z działaniami podejmowanymi w celu podważenia rezultatu wyborów prezydenckich.

- „Te fale ataków na mnie ze strony wszystkich pisowskich i suwartowskich mediów dowodzą tylko jednego: bardzo się boją, że cały system pisowskiego liczenia głosów padnie. A wówczas nie wróci dla nich eldorado”

- stwierdził.

Źródło: WP.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej