Polska

Nie Wieluń, a Rybnik? Odnaleziono dokumenty, wedle których II wojna światowa rozpoczęła się na Śląsku

Symbolem rozpoczęcia II wojny światowej jest Westerplatte. To tam 1 września 1939 roku o godz. 4:45 padły pierwsze strzały z niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein”. Wcześniej, o godz. 4:40 niemieckie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie Wielunia. Już o godz. 4:34 bomby spadły jednak na Tczew. Tymczasem okazuje się, że miejscem rozpoczęcia II wojny światowej może nie być żadne z wymienionych. W Wielkiej Brytanii odnaleziono dokumenty, wedle których wojna rozpoczęła się starciami w okolicach Rybnika na Śląsku.

2 min czytania
1 września 1939 roku, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane) Fot. Hans Sönnke via: Wikipedia (domena publiczna)
1 września 1939 roku, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane) Fot. Hans Sönnke via: Wikipedia (domena publiczna)
Symbolem rozpoczęcia II wojny światowej jest Westerplatte. To tam 1 września 1939 roku o godz. 4:45 padły pierwsze strzały z niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein”. Wcześniej, o godz. 4:40 niemieckie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie Wielunia. Już o godz. 4:34 bomby spadły jednak na Tczew. Tymczasem okazuje się, że miejscem rozpoczęcia II wojny światowej może nie być żadne z wymienionych. W Wielkiej Brytanii odnaleziono dokumenty, wedle których wojna rozpoczęła się starciami w okolicach Rybnika na Śląsku.

Mieszkający w Londynie badacz historii Tomasz Muskus odnalazł w Instytucie Polskim i Muzeum im. Gen. Sikorskiego w Londynie dwa telegramy Armii Kraków, które wskazują, że do przekroczenia polskiej granicy doszło już o godz. 3:14 w okolicach Rybnika.

- „Na bezpośrednim przedpolu Rybnika własne odziały w styczności z nieprzyjacielem stwierdzono około 3:14 30 czołgów… lotnisko w Krakowie zbombardowane… pozostały jeszcze 2 budynki”

- głosi jeden z telegramów.

- „O świcie w godzinach 3:30-5:00 nieprzyjaciel przekroczył granice Polski”

- napisano w drugim.

Telegramy sygnowało dwóch oficerów wywiadu: ppłk Marian Zdon i ppłk Stanisław Bień.

- „To nie jest tak, że te telegramy były gdzieś ukryte, ale jak ktoś przeglądał archiwum w poszukując innych rzeczy po prostu mógł na to nie zwrócić uwagi, bo zauważenie przekazanych tam informacji o rozpoczęciu niemieckiej napaści wymagało dokładniejszego wczytania się”

- wyjaśnia Tomasz Muskus.

To nie pierwszy dokument, który wskazuje, że w momencie bombardowania Tczewa i Wielunia trwały już walki na Śląsku. W Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie znajduje się też niemiecki dokument, wedle którego starcia na przedpolach Rybnika, Rydułtów oraz mostów granicznych toczyły się od godz. 3:45.

Tomasz Muskus ocenia, że nie można tych starć określić prowokacjami, ale były one początkiem pełnowymiarowej inwazji.

Źródło: PAP, Niezależna.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej