Polityka

„Nie będę już gryźć się w język”. „Libero” w rządzie to za dużo nawet dla polityka Lewicy

„Moja partia podejmuje decyzje wybitnie niezrozumiałe” – napisał przewodniczący Lewicy w powiecie grodziskim Adam Boch, komentując nominację byłego tajnego współpracownika SB Sławomira Rogowskiego na wiceszefa resortu kultury i dziedzictwa narodowego.

1 min czytania
Fot. via: X.com (@kultura_gov_pl)
Fot. via: X.com (@kultura_gov_pl)
„Moja partia podejmuje decyzje wybitnie niezrozumiałe” – napisał przewodniczący Lewicy w powiecie grodziskim Adam Boch, komentując nominację byłego tajnego współpracownika SB Sławomira Rogowskiego na wiceszefa resortu kultury i dziedzictwa narodowego.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Wróblewska wręczyła wczoraj powołanie na wiceministra swojego resortu Sławomirowi Rogowskiemu, który zastąpił na tym stanowisku europoseł Joannę Scheuring-Wielgus. Resort opublikował krótką notatkę biograficzną nowego wiceministra. Pominięto w niej jednak fakt, że w PRL-u był on działaczem Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej i tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa działającym pod pseudonimem „Libero”. Okazuje się, że komunistyczna przeszłość nowego wiceszefa MKiDN przeszkadza nawet politykom Lewicy.

- „Moja partia podejmuje decyzje wybitnie niezrozumiałe. Kierownictwo zdecydowało o nominacji Sławomira Rogowskiego, byłego współpracownika SB o kryptonimie "Libero" – pomimo, że mamy w organizacji wiele dobrych ekspertek i ekspertów od kultury”

- napisał na X.com Adam Boch.

- „Nie będę już się gryźć w język”

- dodał szef Lewicy w powiecie grodziskim.

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej