Wiadomości

Nie żyje 17-latek zaatakowany nożem na Bulwarach Wiślanych – sprawczyni to 15-latka

Opinia publiczna została wstrząśnięta tragicznym zdarzeniem, do którego doszło w piątkowy wieczór na Bulwarach Wiślanych. 17-letni chłopak, który został ugodzony nożem przez 15-letnią dziewczynę, zmarł po kilku dniach walki o życie w szpitalu. Zbrodnia miała miejsce w pobliżu stacji metra Centrum Nauki Kopernik, a policja szybko ujęła sprawców.

1 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Opinia publiczna została wstrząśnięta tragicznym zdarzeniem, do którego doszło w piątkowy wieczór na Bulwarach Wiślanych. 17-letni chłopak, który został ugodzony nożem przez 15-letnią dziewczynę, zmarł po kilku dniach walki o życie w szpitalu. Zbrodnia miała miejsce w pobliżu stacji metra Centrum Nauki Kopernik, a policja szybko ujęła sprawców.

Zatrzymano troje nastolatków związanych z atakiem, w tym dwie osoby towarzyszące podejrzanej o zadanie śmiertelnego ciosu. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, początkowo 15-latka miała postawione zarzuty ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jednak w związku z tragicznym finałem sprawa może zostać przekwalifikowana na zarzut zabójstwa.

Prokuratura rozważa możliwość, by oskarżona stanęła przed sądem jak osoba dorosła, co jest możliwe na podstawie art. 10 § 2 Kodeksu karnego. Decyzję tę poprzedzi szczegółowa analiza jej stanu psychicznego, na podstawie opinii biegłych psychologów.

Do ataku doszło późnym wieczorem, kiedy 17-latek został napadnięty i ugodzony nożem. Mimo natychmiastowej interwencji służb i przeprowadzonej operacji, chłopak zmarł. Policja szybko zatrzymała sprawców, a teraz prowadzone są intensywne działania, by ustalić pełne okoliczności zdarzenia.

Źródło: tvn warszawa, miejski reporter, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej