Wiadomości

Nieboszczyk „opłacał” czynsz przez kilka lat – szokujące odkrycie w Poznaniu

Makabrycznego odkrycia dokonano w jednym z mieszkań na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu. W lokalu znaleziono ciało starszego mężczyzny, które – według wstępnych ustaleń policji – mogło znajdować się tam od bardzo długiego czasu, nawet kilku lat. Sprawa wyszła na jaw przypadkowo, podczas próby wejścia do mieszkania przez komornika.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Makabrycznego odkrycia dokonano w jednym z mieszkań na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu. W lokalu znaleziono ciało starszego mężczyzny, które – według wstępnych ustaleń policji – mogło znajdować się tam od bardzo długiego czasu, nawet kilku lat. Sprawa wyszła na jaw przypadkowo, podczas próby wejścia do mieszkania przez komornika.

Jak przekazał w rozmowie z mediami podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, funkcjonariusze zostali wezwani 28 stycznia, gdy komornik nie mógł uzyskać dostępu do lokalu. Po otwarciu drzwi policjanci natrafili na zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu.

– „Wiele wskazuje na to, że ciało leżało w tym lokalu od dłuższego czasu, prawdopodobnie nawet od kilku lat” – poinformował rzecznik poznańskiej policji.

Na miejscu przeprowadzono szczegółowe czynności pod nadzorem prokuratora. W działaniach uczestniczył biegły z zakresu medycyny sądowej oraz policyjny technik kryminalistyki. Zwłoki zostały zabezpieczone i przekazane do badań sekcyjnych, które mają ostatecznie potwierdzić tożsamość zmarłego oraz czas jego śmierci.

Wstępne ustalenia wskazują, że odnalezionym mężczyzną był 86-letni właściciel mieszkania. Jak podkreślają śledczy, nic nie wskazuje na udział osób trzecich.

– „Sprawa nie ma charakteru kryminalnego. Zwłoki uległy mumifikacji, co sugeruje, że do zgonu doszło bardzo dawno temu” – zaznaczył podkomisarz Paterski.

Z ustaleń policji wynika również, że przez lata nikt nie zgłaszał zaginięcia starszego mężczyzny. Nie utrzymywał on kontaktów z sąsiadami, a regularnie opłacany czynsz nie wzbudzał zainteresowania spółdzielni mieszkaniowej.

– „Spółdzielnia również się nie interesowała, ponieważ czynsz był opłacany poprzez stałe zlecenia bankowe” – wyjaśnił policjant. Dodał, że dopiero pojawienie się innych zaległości, takich jak rachunki za prąd czy gaz, mogło skłonić wierzycieli do skierowania sprawy do komornika.

Funkcjonariusze próbują teraz ustalić, czy zmarły miał rodzinę lub bliskich, którzy mogliby potwierdzić jego los. To jednak – jak przyznają – nie jest łatwe.

– „Staramy się dotrzeć do rodziny zmarłego, ale to zadanie okazuje się skomplikowane” – podsumował Paterski.

Źródło: Interia.pl, policja.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej