Unia Europejska

Nielegalni migranci i wojna hybrydowa pod przykrywką MERCOSUR?

Choć główny nurt migracji z Ameryki Południowej kieruje się na Stany Zjednoczone i Kanadę, coraz więcej sygnałów wskazuje, że część migrantów decyduje się na znacznie bardziej skomplikowaną trasę przez Europę. Prowadzi ona przez kraje MERCOSUR, Rosję i Ukrainę, dalej przez Białoruś do Polski i Niemiec. Oficjalnie MERCOSUR to blok handlowy, który zapewnia ułatwienia wizowe i komunikacyjne między państwami Ameryki Południowej. Jednak według ekspertów i służb wywiadowczych, układ ten staje się również przykrywką do nielegalnego przemytu ludzi. W ostatnim czasie przykładami takich przemytów było zabójstwo przez Wenezuelczyka Klaudii w Toruniu i czterdziestoletniego mężczyzny w Nowem przez Kolumbijczyka - obie zbrodnie z użyciem noża.

4 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Campus Polska Przyszłości, NBC News), Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Screenshot - YouTube (Campus Polska Przyszłości, NBC News), Zdjęcie ilustracyjne
Choć główny nurt migracji z Ameryki Południowej kieruje się na Stany Zjednoczone i Kanadę, coraz więcej sygnałów wskazuje, że część migrantów decyduje się na znacznie bardziej skomplikowaną trasę przez Europę. Prowadzi ona przez kraje MERCOSUR, Rosję i Ukrainę, dalej przez Białoruś do Polski i Niemiec. Oficjalnie MERCOSUR to blok handlowy, który zapewnia ułatwienia wizowe i komunikacyjne między państwami Ameryki Południowej. Jednak według ekspertów i służb wywiadowczych, układ ten staje się również przykrywką do nielegalnego przemytu ludzi. W ostatnim czasie przykładami takich przemytów było zabójstwo przez Wenezuelczyka Klaudii w Toruniu i czterdziestoletniego mężczyzny w Nowem przez Kolumbijczyka - obie zbrodnie z użyciem noża.

W zorganizowane przemarsze migrantów z Ameryki Łacińskiej — w tym Gwatemali, Ekwadoru, Kolumbii, Wenezueli czy Brazylii — angażują się firmy transportowe i relokacyjne działające na Ukrainie. Z pomocą sieci przemytniczych i z wykorzystaniem wątpliwych pośredników wizowych (fałszowanie dokumentów), migranci trafiają do Rosji, a następnie — przez terytorium Ukrainy i Białorusi — do Polski, a z Polski do Niemiec.

Tajne rozmowy i hybrydowa wojna migracyjna

Coraz więcej wskazuje na to, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej i polsko-ukraińskiej nie jest jedynie problemem humanitarnym, lecz elementem celowej destabilizacji. Rosja, przy wsparciu Białorusi, prowadzi operacje hybrydowe wymierzone w kraje NATO i UE. Służby białoruskie i rosyjskie (KGB i FSB) organizują szlaki przerzutowe, udzielając wsparcia logistycznego migrantom, a nawet eskortując ich do granic Unii.

W ostatnich tygodniach świat dyplomatyczny obiegły nieoficjalne informacje o rozmowach rosyjsko-niemieckich w Baku. Tzw. „dialog petersburski” — kontynuowany potajemnie mimo wojny — może dotyczyć nie tylko kwestii energetycznych, ale również prób wpływu na ruchy migracyjne i destabilizację wschodniej flanki NATO. Choć Berlin oficjalnie zaprzecza takim spekulacjom, wiele wskazuje na to, że Niemcy — świadomie lub nie — przymykają oko na działania rosyjskie, dopóki migranci docierają przez Polskę.

Rola Ukrainy: państwo tranzytowe czy cichy współuczestnik?

Ukraina, zmagająca się z wojną, staje się jednocześnie krajem tranzytowym i zapleczem organizacyjnym dla procederu przemytu migrantów. Funkcjonujące na jej terytorium firmy — oficjalnie oferujące „obsługę relokacji obywateli” — umożliwiają przybycie do Europy osobom z Ameryki Południowej, często bez weryfikacji przeszłości kryminalnej. Wśród migrantów przeważają osoby z udokumentowaną działalnością przestępczą w rodzimych krajach. Mamy już dwa przykłady obywateli Kolumbii – jeden zgwałcił i zadźgał nożem Polkę w Toruniu, a drugi – też nożem – zabił 40-letniego Polaka.

Te same firmy koordynują przemyt przez Białoruś — pod opieką rosyjskich służb — do Polski. Migranci następnie starają się o status uchodźcy lub przenikają dalej na Zachód. W tym kontekście Ukraina nie tylko traci wiarygodność jako partner europejski, ale może też zostać uznana za państwo używane przez struktury przestępcze i wywiadowcze. Pojawia się pytanie, czy służby ukraińskie – w tym prezydent Zełenski – nie są świadome, że wpływa to destabilizująco na Europę Środkową, w tym Polskę, która przecież jak nikt inny wsparła Ukrainę od samego początki rosyjskiej agresji na ten kraj.

Niemcy: cichy beneficjent?

Statystyki niemieckich służb bezpieczeństwa wykazują wzrost liczby migrantów przekraczających granicę od strony Polski. Niemieckie władze odpowiadają wzmożonymi kontrolami granicznymi, lecz jednocześnie nie podejmują realnych działań, które mogłyby uderzyć w rosyjsko-białoruski mechanizm hybrydowy. Nie brak głosów, że Berlin korzysta z kryzysu: Polska i Litwa ponoszą koszty i polityczne konsekwencje, a Niemcy mogą selektywnie wybierać migrantów, którzy pasują do rynku pracy.

Polska na linii frontu

Polska — będąc krajem tranzytowym i buforem dla Unii — reaguje zaostrzonymi kontrolami, zwiększeniem obecności służb i próbami międzynarodowej koordynacji. Jednak bez zdecydowanej reakcji całej UE i wsparcia partnerów zachodnich, skala problemu przekracza możliwości pojedynczego państwa. Oprócz problemu migracyjnego, Polska staje się celem rosyjskich operacji dezinformacyjnych, sabotaży i destabilizacji wewnętrznej — wszystko w ramach większego planu rozbijania jedności NATO i UE.

Co należy zrobić?

  1. Ścisła kontrola firm z Ukrainy podejrzanych o udział w przemycie — w tym zamknięcie struktur transportowych i relokacyjnych.

  2. Zmuszenie Niemiec do zerwania cichych rozmów z Rosją, które podważają jedność europejską.

  3. Stworzenie wspólnego mechanizmu szybkiej reakcji na hybrydowe ataki migracyjne — w tym możliwość przywracania granic wewnątrz Schengen.

  4. Zintensyfikowanie współpracy wywiadowczej i policyjnej między Polską, Litwą i Ukrainą.

  5. Rozdzielenie migrantów ekonomicznych od uchodźców politycznych poprzez urealnienie procedur azylowych.

Podsumowując, układ MERCOSUR – jakkolwiek formalnie pozostaje inicjatywą handlową – stał się nieformalnym punktem wyjścia do zorganizowanego procederu przerzutu migrantów do Europy. Przy wsparciu rosyjskich, białoruskich i ukraińskich struktur — często o charakterze wywiadowczym lub przestępczym — a także przy politycznym aktywnym przyzwoleniu i wsparciu Niemiec, Polska staje się areną wojny hybrydowej. Destabilizacja Europy Środkowej to cel nie tylko Moskwy i Berlina, lecz także tych, którym zależy na rozbiciu wspólnoty Zachodu, cywilizacji łacińskiej i chrześcijaństwa.

Zenon Witkowski

Źródło: Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej