Wiadomości

Niemcy bezczelnym paserem Europy?

Nie milkną echa sporu wokół sprzedaży w niemieckim domu aukcyjnym Grisebach skradzionej z Muzeum Narodowego w Warszawie akwareli Wassilija Kandinskiego.

1 min czytania
Fot. gov.pl, screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. gov.pl, screenshot - YouTube (TVP Info)
Nie milkną echa sporu wokół sprzedaży w niemieckim domu aukcyjnym Grisebach skradzionej z Muzeum Narodowego w Warszawie akwareli Wassilija Kandinskiego.

Akwarela urodzonego w Moskwie ekspresjonisty i abstrakcjonisty znajdowała się w Muzeum Narodowym w Warszawie w latach 1965-1983.

W roku 1984 została z tegoż Muzeum skradziona.

Odnalazła się w 1988 roku, gdy niemiecka mecenatka sztuki Maren Otto nabyła dzieło od Galerie Thomas w Monachium.

34 lata później, czyli w roku obecnym przekazała je na aukcję w Grisebach, gdzie obraz został sprzedany podczas aukcji za 310 tys. euro, pomimo protestów ze strony polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz polskich dyplomatów, domagających się zwrotu własności polskiego Muzeum.

Jak przekonuje profesor prawa cywilnego, prawa sztuki i dóbr kultury na uniwersytecie w Bonn - Matthias Weller, nawet dla dalszego rozwoju prawa aukcyjnego „pożądane byłyby jednak rozstrzygnięcia sądowe dotyczące postawionych tu pytań”.

Źródło: dw.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej