Polityka

Niemcy wywożą do Polski tysiące migrantów? Poseł Matecki zapowiada kontrolę na granicy

Poseł Dariusz Matecki z Suwerennej Polski udaje się na granicę polsko-niemiecką, aby przeprowadzić tam interwencję poselską. To reakcja na kolejne doniesienia dot. działalności niemieckich służb, które mają przywozić do Polski tysiące nielegalnych migrantów.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Telewizja Republika)
Poseł Dariusz Matecki z Suwerennej Polski udaje się na granicę polsko-niemiecką, aby przeprowadzić tam interwencję poselską. To reakcja na kolejne doniesienia dot. działalności niemieckich służb, które mają przywozić do Polski tysiące nielegalnych migrantów.

Portal chojna24.pl podzielił się wczoraj niepokojącymi informacjami od czytelnika. Wedle jego relacji, przejście graniczne w Osinowie Dolnym przekroczył niemiecki radiowóz i pozostawił po polskiej stronie rodzinę migrantów z Bliskiego Wschodu. Zdarzenia miało mieć miejsce wczoraj około godziny 9.

- „Według relacji świadków radiowóz odjechał a pozostawione osoby zaczepiały przechodniów i udały się w kierunku jednego z dużych dyskontów”

- czytamy.

Od kilkunastu dni o niemieckich pushbackach donosi za pośrednictwem mediów społecznościowych Aleksandra Fedorska.

- „Dowiedziałam się, że na konferencji prasowej z udziałem @marek_cebula w Gorzowie Wielkoplskim strona polska przyznała, że do Polski wydalonych z Niemiec do Polski zostało 7500 osób”

- napisała wczoraj dziennikarka.

Do sprawy odniósł się poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki, który komentując zdarzenie w Osinowie Dolnym alarmuje, że „wzdłuż całej granicy dochodzi do podobnych sytuacji”.

- „W przyszłym tygodniu ruszam na polską granicę, będę realizować interwencję poselską, pytać, dlaczego do takich sytuacji dochodzi”

- zapowiedział.

Tymczasem równie niespokojnie jest na wschodniej granicy. Profil Służby w akcji poinformował o sytuacji w Czerlonce (gm. Białowieża), gdzie cudzoziemcy, którzy nielegalnie przedostają się na terytorium Polski, przesiadują na przystanku.

- „Czyli zaczęło się. Tak to właśnie wyglądało na Węgrzech w 2015 roku. Byłem, widziałem. Następny krok to koczowiska w miastach”

- komentuje te informacje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

- „Państwo, które nie broni się skutecznie przed masową migracją zostanie zasiedlone. Na świecie ponad miliard ludzi, żyje w znacznie gorszych warunkach niż my. Z tego miliarda bez trudu zrekrutuje się wiele milionów, które może nas tu zastąpić, jeśli się nie ogarniemy.”

- przestrzega polityk Konfederacji.

Źródło: Wprost.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej