Niemcy

Niemieccy kaci polskich dzieci ciągle bezkarni

Jak podaje PAP, w Berlinie zostały właśnie otwarte dwie wystawy, które prezentują listy polskich dzieci z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Łodzi (1942-1945) oraz listy dzieci ukraińskich z czasu trwającej obecnie wojny: "Dwie wojny – jedno cierpienie" oraz "Oby moje +Kocham Cię+ nie dotarło za późno".

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (phoenix)
Fot. Screenshot - YouTube (phoenix)
Jak podaje PAP, w Berlinie zostały właśnie otwarte dwie wystawy, które prezentują listy polskich dzieci z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Łodzi (1942-1945) oraz listy dzieci ukraińskich z czasu trwającej obecnie wojny: "Dwie wojny – jedno cierpienie" oraz "Oby moje +Kocham Cię+ nie dotarło za późno".

Szef Muzeum Dzieci Polskich – Ofiar Totalitaryzmu, Ireneusz Piotr Maj, podczas otwarcia wystawy przekazał PAP, że „ze 120-osobowej załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego dla dzieci w Łodzi ukarano tylko trzech zbrodniarzy”.

- Nie ukarano komendanta, nie ukarano jego zastępców - dodał.

Maj wyjaśnił też nieprzypadkowość miejsca zaprezentowania wystawy, którym jest Berlin.

- Powinniśmy w sposób intensywny docierać do odbiorcy niemieckiego z tymi informacjami, z tą wiedzą – stwierdził dyrektor muzeum, dodając że niestety nadal jest „duży deficyt wśród Niemców, jeżeli chodzi o wiedzę na temat okupacji niemieckiej w Polsce i ludzkiego nieszczęścia, które przez niemiecką okupację zostało wyrządzone".

Głos zabrał także polski ambasador w Berlinie Dariusz Pawłoś. Jak powiedział PAP, "polska historia musi być obecna. Nie tylko dlatego, że mamy słuszne roszczenia odszkodowawcze wobec Republiki Federalnej Niemiec, ale to Niemcy byli bardzo obecni w polskiej historii, w związku z tym musimy im to przypominać".

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej