Unia Europejska

Niemiecka prasa: w PE panuje otwarty antysemityzm

„Partia AfD obiecywała, że ramach frakcji Europy Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim nie będzie współpracy z antysemitami. Nie wszyscy w grupie się tej zasady trzymają” – czytamy na łamach niemieckiego pisma Die Tageszeitung.

2 min czytania
Zdj. Inyucho, lic. CC BY SA 2.0 via wikimedia commons
Zdj. Inyucho, lic. CC BY SA 2.0 via wikimedia commons
„Partia AfD obiecywała, że ramach frakcji Europy Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim nie będzie współpracy z antysemitami. Nie wszyscy w grupie się tej zasady trzymają” – czytamy na łamach niemieckiego pisma Die Tageszeitung.

Tageszeitung pisze wręcz o „otwartym antysemityzmie w Parlamencie Europejskim”. W artykule przypomniano, że liderka partii AfD Alice Weidel zaproponowała utworzenie w PE frakcji Europy Suwerennych Narodów, w której jednak nie mieli znaleźć się jacykolwiek antysemici.

Do tego grona zaliczeni zostali między innymi europosłowie z Polski.

„Jednak poszczególni członkowie grupy ESN najwyraźniej nie przejmują się tym zbytnio: ostatnio Marcin Sypniewski, członek skrajnie prawicowej polskiej partii Konfederacja, zatrudnił jako swojego asystenta wydawcę i funkcjonariusza partyjnego Tomasza Grzegorza Stalę, który jest znany z antysemityzmu” – czytamy.

Czytamy dalej, że Stala wydaje w Polsce skrajnie antysemickie książki – miały być to także książki nieżyjącego już historyka Dariusza Ratajczaka.

Dziennik przypomina, że Stala sam miał zarzuty o negowanie Holokaustu w związku ze wznowieniem książek Ratajczaka i choć sąd uniewinnił go, bo sam nie był autorem tych książek, to prokuratura złożyła apelację. Nadal toczy się przeciwko niemu śledztwo w sprawie nawoływania do nienawiści.

Tageszeitung zwrócił się o wyjaśnienia do AfD, które złożył wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej tej partii Rene Aust, przekazując oświadczenie Sypniewskiego.

Sypniewski przekazał, że Stala jest jego „lokalnym asystentem i opublikował 250 częściowo ‘kontrowersyjnych' tytułów jako wydawca książek, ale wszystkie były ‘opatrzone krytycznym wstępem'. Jego działalność wydawnicza nie była ‘antysemicka' i został uniewinniony w procesie o negowanie Holokaustu”.

Aust wyjaśnił także, że „zatrudnianie indywidualnych pracowników jest wyłączną odpowiedzialnością poszczególnych posłów. AfD nie jest ani zaangażowana w te procesy, ani nie może zapobiec zatrudnianiu tych pracowników”.

Podobnie na tę kwestię zapatruje się rzecznik Alice Weidel.

„Na pytanie, czy zasada ‘żadnych antysemitów' nadal obowiązuje, rzecznik odpowiedział: ‘W zasadzie tak'. Ale odnosi się to bardziej do prawnego znaczenia słowa ‘co do zasady': wyjątki są możliwe. Sprawa personaliów nie będzie miała żadnych konsekwencji, przynajmniej na razie” – czytamy na łamach Tageszeitung.

Źródło: deutsche welle, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej