Kościół

Niemiecki biskup apeluje do swoich księży: Błogosławcie pary homoseksualne

Niemiecki biskup Karl-Heinz Wiesemann z Diecezji Spiry zaapelował w liście z 2 listopada tego roku do księży w swojej diecezji o udzielanie błogosławieństwa parom homoseksualnym, a także parom żyjącym w cudzołożnych związkach. Biskup powołuje się na niemiecką Drogę Synodalną, której 93 procent uczestników zagłosowało za udzielaniem takich błogosławieństw. Zacytował też słynne słowa papieża Franciszka: „Kim jestem, by sądzić?”. Uważa, że takie błogosławieństwa poprzez Synod o synodalności powinny być przyjęte w całym Kościele.

2 min czytania
Fot. Rolf K. Wegst via: Wikipedia CC BY-SA 2.0
Fot. Rolf K. Wegst via: Wikipedia CC BY-SA 2.0
Niemiecki biskup Karl-Heinz Wiesemann z Diecezji Spiry zaapelował w liście z 2 listopada tego roku do księży w swojej diecezji o udzielanie błogosławieństwa parom homoseksualnym, a także parom żyjącym w cudzołożnych związkach. Biskup powołuje się na niemiecką Drogę Synodalną, której 93 procent uczestników zagłosowało za udzielaniem takich błogosławieństw. Zacytował też słynne słowa papieża Franciszka: „Kim jestem, by sądzić?”. Uważa, że takie błogosławieństwa poprzez Synod o synodalności powinny być przyjęte w całym Kościele.

Biskup Wiesemann twierdzi, że aby uleczyć „głębokie rany”,  należy znaleźć „inną postawę duszpasterską inspirowaną Ewangelią” wobec osób w ponownych związkach małżeńskich po rozwodzie oraz „w szczególności” wobec wiernych czujących pociąg do osób tej samej płci. Dlatego opowiada się w swoim liście za „ponowną oceną homoseksualizmu w nauce Kościoła, a także możliwością błogosławienia par tej samej płci”. Uważa to za „pilną kwestię naszych czasów” i ma nadzieję na jej „dobry dalszy rozwój na ścieżce Drogi synodalnej”.

Zwracając się do księży na diecezjalnej stronie internetowej zachęcił ich do pracy z parami homoseksualnymi, „w celu znalezienia sposobów, które są odpowiednie dla nich, aby mogli doświadczyć Bożego błogosławieństwa na wspólnej drodze przez życie”. Biskup twierdzi, że bazuje swoją postawę na „własnym długim doświadczeniu duszpasterskim” związanym z „parami, które nie mogą lub nie chcą otrzymać sakramentu małżeństwa z różnych powodów”.

Biskup zaznaczył, że nikt, kto udziela takich błogosławieństw w jego diecezji, nie musi się obawiać żadnych sankcji. Jego zdaniem takie działania mają dać „tym wierzącym jasny znak Bożej bliskości we wspólnocie Kościoła”. Z drugiej strony zaznaczy, że „uszanuje” tych duszpasterzy, którzy „nie mogą pogodzić błogosławienia ze swoim sumieniem i rozumieniem wiary”. Jednak pouczył, by takie pary odsyłać do diecezji, jeśli chcą otrzymać błogosławieństwo. Nie wspomniał przy tym o grzeszności pozamałżeńskich aktów seksualnych.

Biskup zaznaczył, że takie „błogosławieństwo musi różnić się językiem i znakiem od kościelnego ślubu, gdyż nie jest to celebracja sakramentu”. Jednak jednocześnie podkreślił, że ma ono wzmacniać to, „co istnieje w związku takiej pary, jeśli chodzi o miłość, oddanie i wzajemną odpowiedzialność”. Biskup postanowił przy okazji ustanowić „urząd mediacyjny” dla par, które nie są w związku małżeńskim, a proszą o błogosławieństwo. Mają one być kierowane do duszpasterzy ze swojego rejonu.

Postępowanie biskupa stoi w jawnej sprzeczności z oświadczeniem Kongregacji Nauki Wiary, w którym potwierdzono naukę Kościoła na temat homoseksualizmu i niemożność błogosławienia par homoseksualnych, gdyż byłoby to błogosławieniem grzechu.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej