Niemcy

Niemieckie Leopardy nie mają zębów. Berlin chce wysłać czołgi, ale… nie ma amunicji

Kolejny odcinek serialu o niemieckim rządzie, który niesie pomoc Ukrainie, ale starając się przy tym pomagać jak najmniej. Rząd Olafa Scholza zgodził się przekazać Ukrainie swoje Leopardy. Teraz jednak Berlin ma nowy problem, bo… nie posiada wystarczającej ilości amunicji do tych czołgów.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info), Wikipedia.org, domena publiczna
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info), Wikipedia.org, domena publiczna
Kolejny odcinek serialu o niemieckim rządzie, który niesie pomoc Ukrainie, ale starając się przy tym pomagać jak najmniej. Rząd Olafa Scholza zgodził się przekazać Ukrainie swoje Leopardy. Teraz jednak Berlin ma nowy problem, bo… nie posiada wystarczającej ilości amunicji do tych czołgów.

Niemcy mają przekazać walczącej z rosyjskim najeźdźcą Ukrainie kilkadziesiąt Leopardów 1 z zapasów przemysłowych.

- „Wszystko wskazuje na to, że większą część niemieckiego kontyngentu stanowić będą starsze wersje maszyn bojowych. Mówi się, że będzie to nawet 70 proc. czołgów. Ich wysyłka na front nastąpi dopiero, gdy koncerny zbrojeniowe naprawią maszyny i przygotują je do walki”

- relacjonuje na łamach RMF24.pl red. Jan Matoga.

Pojawia się jednak nowy problem. Z zaskoczeniem niemieckie władze odkryły, że… w niemieckich magazynach brakuje amunicji do Leopardów. Powtarza się więc sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy to Scholz obiecał Kijowowi Gepardy, ale do nich również brakowało amunicji.

Źródło: RMF24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej