Kościół

„Nieuczciwa propozycja”. KEP odpowiada na propozycję Lewicy

Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak SJ odniósł się do inicjatywy Nowej Lewicy, która zaprezentowała projekt zakładający likwidację Funduszu Kościelnego. Duchowny przypomniał, że Fundusz Kościelny „nie jest żadnym darem państwa dla Kościoła”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Super Express, Telewizja Republika)
Fot. screenshot - YouTube (Super Express, Telewizja Republika)
Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak SJ odniósł się do inicjatywy Nowej Lewicy, która zaprezentowała projekt zakładający likwidację Funduszu Kościelnego. Duchowny przypomniał, że Fundusz Kościelny „nie jest żadnym darem państwa dla Kościoła”.

Kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaprezentowały wczoraj projekt likwidacji Funduszu Kościelnego. W rozmowie z PAP do inicjatywy odniósł się rzecznik KEP, który zwrócił uwagę, że propozycja jest nieuczciwa, ponieważ nie bierze pod uwagę tego, czym jest i dlaczego powstał Fundusz Kościelny.

- „Fundusz Kościelny nie był i nadal nie jest żadnym darem państwa dla Kościoła, tylko konsekwencją upaństwowienia nieruchomości kościelnych w 1950 r. Z tego powodu przy zachowaniu wymogów uczciwości można mówić jedynie o jego przekształceniu w nowy system”

- stwierdził ks. Leszek Gęsiak.

Jezuita przypomniał, że „około 60 tys. hektarów takich nieruchomości kościelnych pozostaje nadal we władaniu państwa”.

- „Zgodnie z ustawą dochody z nich uzyskiwane są więc podstawą jego finansowania. Nie ustały zatem racje istnienia Funduszu Kościelnego. Myśląc o jego ewentualnym zniesieniu, trzeba więc zaproponować rozwiązanie uczciwie go zastępujące”

- podkreślił.

Prezentując swój projekt, minister Dziemianowicz-Bąk grzmiała, że „Fundusz Kościelny nie może być ZUS-em kleru”. Ks. Gęsiak przypomina tymczasem, że „zaangażowanie Funduszu Kościelnego w finansowanie składek ubezpieczeniowych osób duchownych jest sposobem spłacania przez państwo zobowiązań, jakie ma ono z tytułu ciągłego władania sporą częścią nieruchomości kościelnych przejętych w 1950 r.”.

- „Przyjęcie opcji proponowanej przez przedstawicielki Lewicy oznaczałoby przerzucenie na duchownych oraz Kościoły i inne związki wyznaniowe ciężarów, które zgodnie z prawem i uczciwością spoczywają na państwie”

- stwierdził.

Zapewnił przy tym o gotowości strony kościelnej do dialogu z rządzącymi.

 

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej