Polityka

„Niezależny” Hołownia uciekł ze swojej partii?

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ogłosił wczoraj oficjalnie swój start w nadchodzących wyborach prezydenckich jako kandydat „niezależny”. Pozostaje pytanie czy poparcia Hołowni odmówiła nawet jego własna partia, czy też to były showman TVN aż tak bardzo nie chce być z tego typu poparciem kojarzony?

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Fot. screenshot - YouTube (Radio ZET)
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ogłosił wczoraj oficjalnie swój start w nadchodzących wyborach prezydenckich jako kandydat „niezależny”. Pozostaje pytanie czy poparcia Hołowni odmówiła nawet jego własna partia, czy też to były showman TVN aż tak bardzo nie chce być z tego typu poparciem kojarzony?

Hołownia, po oznajmieniu wczoraj wszem i wobec, że wystartuje w wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny, podkreślił zarazem, że ta „niezależność” jest dla niego „wartością kluczową”.

Politycy, dziennikarze, komentatorzy i internauci snują jednak dywagacje, na czym konkretnie ta „niezależność” Szymona Hołowni miałaby polegać.

„Szymon Hołownia jest kandydatem niezależnym, bo niezależnie od okoliczności będzie dalej wykonywał polecenia Tuska” – stwierdził w mediach społecznościowych inny kandydat w nadchodzących wyborach prezydenckich Sławomir Mentzen.

„Czy dobrze rozumiem, że marszałek Hołownia uciekł ze swojego ugrupowania ogłaszając, że jest niezależnym kandydatem? Czy mógłby też opuścić fotel marszałka Sejmu?” – dopytywał z kolei wiceprezes PiS Michał Wójcik.

Źródło: x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej