Wiadomości

Nigdy więcej „Nigdy więcej”. Gigantyczna burza po donosie na Marciniaka

Nieoficjalna wciąż jeszcze decyzja europejskiej federacji piłkarskiej (UEFA) zarządzanej przez sympatyzującego z putinowską Rosją Słoweńca Aleksandra Ceferina o odsunięciu uważanego obecnie za najlepszego na świecie polskiego arbitra Szymona Marciniaka od sędziowania prestiżowego finału Ligi Mistrzów wskutek absurdalnie oszczerczego donosu skrajnie lewackiej organizacji „Nigdy więcej”, wywołała burzę w polskich mediach. Odnoszą się do niej zarówno ministrowie, politycy, jak i dziennikarze.

4 min czytania
Nigdy więcej „Nigdy więcej”. Gigantyczna burza po donosie na Marciniaka
Nigdy więcej „Nigdy więcej”. Gigantyczna burza po donosie na Marciniaka
Nieoficjalna wciąż jeszcze decyzja europejskiej federacji piłkarskiej (UEFA) zarządzanej przez sympatyzującego z putinowską Rosją Słoweńca Aleksandra Ceferina o odsunięciu uważanego obecnie za najlepszego na świecie polskiego arbitra Szymona Marciniaka od sędziowania prestiżowego finału Ligi Mistrzów wskutek absurdalnie oszczerczego donosu skrajnie lewackiej organizacji „Nigdy więcej”, wywołała burzę w polskich mediach. Odnoszą się do niej zarówno ministrowie, politycy, jak i dziennikarze.

Polityk Konfederacji Sławomir Mentzen stwierdził, że „donos na Szymona Marciniaka, w którym organizacja Nigdy Więcej oskarża go o wspieranie jakiejkolwiek partii politycznej jest absurdalny”. Mentzen podkreślił, że sędzia Marciniak „nigdy nie wyraził żadnego poparcia” dla jego „działalności politycznej”, a „wykluczenie go z sędziowania finału Ligi Mistrzów z tego powodu byłoby głębokim nadużyciem”.

„Gdy władzę w Polsce przejmie opozycja, nawet sędzia piłkarski będzie musiał zdać test. Nie ze znajomości przepisów, ale z tego, jakie ma poglądy i z kim się spotyka. Obudźmy się! Oni tylko mówią, że bronią demokracji i wolności. W rzeczywistości chcą jedynie ograniczeń i zakazów” – skomentował w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński zaapelował: „Spróbujmy zatrzymać to szaleństwo. Zachęcam wszystkich polityków, aby w tej jednej sprawie zadziałać razem – pomimo różnic które między nami są i dalej będą.

Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk oznajmił, że jest w kontakcie z Szymonem Marciniakiem. „Sprawa donosu jest wielką manipulacją” – oświadczył Bortniczuk, zaznaczając fakt przekazania przez MSiT do UEFA  „stanowiska popierającego sędziego Marciniaka”.

Z kolei minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski Sęk uważa, że w tej sytuacji mamy do czynienia z „niegodną próbą złamania kariery historycznie najlepszemu polskiemu sędziemu, z wieloma osiągnięciami, w imię klikalności i harcy ideologicznych”.

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Janusz Kowalski również zdiagnozował, że „lewactwo spod znowu "Nigdy Więcej" chce zniszczyć karierę wybitnemu sędziemu za to, że wziął udział w biznesowej konferencji Sławomira Mentzena”. „Polska jest państwem demokratycznym i wolnym. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy. Nie wolno pozwolić na zamordyzm lewicy!” – podkreślił wiceminister Kowalski.

Do sprawy odniósł się również poznański poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, który skomentował w mediach społecznościowych: „Skandaliczna historia i próba zastraszenia sedziego Szymona Marciniaka przez skrajnie lewicowe środowiska. Nigdy więcej takich szantaży!”.

Eurodeputowany Suwerennej Polski Patryk Jaki stwierdził natomiast, że „sprawa Szymona Marciniaka pokazuje jak w soczewce działalność lewactwa - donosić na Polaków używając kłamstw i manipulacji”.

„To co lewacy z Nigdy Więcej robią to jest gigantyczna szkoda dla wizerunku całej Polski. Bo jeśli faktycznie taka decyzja zostanie podjęta, to najsłynniejszy polski sędzia zostanie zaprezentowany w światowych mediach jako rasista, bo w takim tonie złożono donos, mimo że żadnych dowodów na to nie ma” – skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

„Próba donoszenia na Szymona Marciniaka i eliminacji go przez tzw. antyfaszystów pokazuje, że nie ma ucieczki przed cenzurą lewicy. Nikt nie zna dnia ani godziny kiedy podpadnie. Albo zaczniemy z tym walczyć i tę walkę w obronie wolności wygramy, albo oni narzucą ich antywartości” – stwierdził polityk Konfederacji Krzysztof Bosak.

„Zarzuty wobec Szymona Marciniaka są absurdalne, a apele o odebranie naszemu świetnemu sędziemu możliwości prowadzenia finału Ligi Mistrzów brzmią jak ponury żart” – napisał w social mediach szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mecenas Jerzy Kwaśniewski z Instytutu Ordo Iuris skonkludował: „Jeżeli to prawda, to każda złotówka strat sędziego Szymona Marciniaka oraz okrągła suma za naruszenie dobrego imienia - powinny szybko obciążyć konta „Nigdy więcej”.

„UEFA, organizacja, której prominentni działacze odpowiadali za korupcję i do niedawna kolegowali się z Putinem, prowadząc z nim interesy, rozlicza Marciniaka. Za to, że się spotkał z kimś nieodpowiednim” – skonstatował dziennikarz sportowy Cezary Kowalski

Założyciel „Kanału sportowego” Krzysztof Stanowski w odniesieniu do donosu na Marciniaka powiedział: „Mam wrażenie, że ci ludzie nie mają co robić w życiu. Tylko doszukują się problemów, tam gdzie ich nie ma. To trzeba być popier… Nigdy więcej Nigdy Więcej”.

Za to była „ministra” sportu z ramienia Platformy Obywatelskiej w rządzie Donalda Tuska - Joanna Mucha, która wielokrotnie kompromitowała się m.in. zapowiadając głęboką reformę III ligi hokeja na lodzie, która w Polsce nie istniała albo pytając, „kto losował” drużyny, które zagrają w finale piłkarskiego Pucharu Polski stwierdziła na antenie Polsat News: „Bardzo się cieszę z tego, że taka sytuacja ma miejsce”. „Przyzwoity człowiek z ludźmi z Konfederacji nie siada do stołu, nie rozmawia, nie pokazuje się w ich środowisku” – próbowała tłumaczyć związana dziś z Szymonem Hołownią była koleżanka partyjna słynących z "przyzwoitości" Janusza Palikota i Stefana Niesiołowskiego.

Źródło: twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej