Ukraina

Nowa broń Ukrainy: „Tołoka” może dosięgnąć Mostu Krymskiego

Ukraina zaprezentowała światu nową generację podwodnych dronów-torped, które — jeśli potwierdzą się doniesienia — mogą znacząco zmienić równowagę sił na Morzu Czarnym. O opracowywanym przez ukraiński startup Brave1 systemie, określanym niekiedy jako „Tołoka”, informował m.in. magazyn Forbes; rodzaj i zasięg tej technologii budzą duże emocje w środowisku wojskowym i analitycznym.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Kanal13)
Fot. Screenshot - YouTube (Kanal13)
Ukraina zaprezentowała światu nową generację podwodnych dronów-torped, które — jeśli potwierdzą się doniesienia — mogą znacząco zmienić równowagę sił na Morzu Czarnym. O opracowywanym przez ukraiński startup Brave1 systemie, określanym niekiedy jako „Tołoka”, informował m.in. magazyn Forbes; rodzaj i zasięg tej technologii budzą duże emocje w środowisku wojskowym i analitycznym.

Najważniejsze: nie jest to prosty torpedopodobny ładunek. Według udostępnionych relacji „Tołoka” to zintegrowany aparat podwodny z zaawansowanymi systemami naprowadzania i autonomii działania — projektowany w kilku wariantach o różnym przeznaczeniu: od urządzeń dyżurujących w rejonach patrolowych po większe jednostki o charakterze uderzeniowym czy logistyczno-minowym. Ukraińskie źródła i komentatorzy zwracają uwagę na trzy elementy, które czynią ten system niebezpiecznym dla okrętów powierzchniowych i przybrzeżnych instalacji:

• autonomia i autonomia decyzji — dron ma być zdolny do długotrwałej operacji bez bezpośredniego sterowania, wykrywania i klasyfikacji celów za pomocą algorytmów;
• zdolności uderzeniowe — większe wersje projektowane są jako nośniki głowic zdolnych do zadania poważnych uszkodzeń okrętom lub infrastrukturze morskiej;
• wszechstronność zadań — poza bezpośrednimi atakami systemy te mogą służyć do stawiania sieci min, rozpoznania i wsparcia innych operacji morskich.

Jeśli możliwości tych urządzeń potwierdzą się w praktyce, konsekwencje będą szerokie. Flota operująca w zamkniętych akwenach, takich jak Morze Czarne, będzie miała trudności ze znalezieniem bezpiecznych przystani: autonomiczne drony mogą utrudnić żeglugę, blokować akweny lub stanowić stałe zagrożenie dla dużych jednostek. Specjaliści przypominają też, że miny morskie i ukryte urządzenia podwodne zawsze były „cichą”, lecz skuteczną częścią arsenału — ich historyczny wpływ na przebieg konfliktów jest dobrze udokumentowany.

Podsumowując: „Tołoka” — jeżeli osiągnie deklarowane możliwości — może być jednym z tych rozwiązań, które znacząco utrudnią Rosji operowanie w zamkniętych akwenach i zwiększą koszty utrzymania jej floty. Jednocześnie jej pojawienie się przyspieszy wyścig w dziedzinie rozpoznania podwodnego, neutralizacji autonomicznych systemów i ochrony portów.

Źródło: forbes, kresy24.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej