Skandal

Nowacka grzmi na biskupów. „Wymysł szurii”

Łamiąc prawo, ograniczyła wymiar lekcji religii w szkołach, ignorując przy tym orzeczenia sądu konstytucyjnego. Teraz minister edukacji narodowej Barbara Nowacka chce odebrać katolikom prawo do krytyki na temat edukacji zdrowotnej, która od nowego roku szkolnego ma stać się przedmiotem obowiązkowym. „Ja się nie wtrącam do religii, proszę nie wtrącać się do reszty” – grzmi reprezentantka rządu Donalda Tuska, zastrzeżenia co do kontrowersyjnego przedmiotu nazywając przy tym „wymysłem szurii”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Łamiąc prawo, ograniczyła wymiar lekcji religii w szkołach, ignorując przy tym orzeczenia sądu konstytucyjnego. Teraz minister edukacji narodowej Barbara Nowacka chce odebrać katolikom prawo do krytyki na temat edukacji zdrowotnej, która od nowego roku szkolnego ma stać się przedmiotem obowiązkowym. „Ja się nie wtrącam do religii, proszę nie wtrącać się do reszty” – grzmi reprezentantka rządu Donalda Tuska, zastrzeżenia co do kontrowersyjnego przedmiotu nazywając przy tym „wymysłem szurii”.

Minister Nowacka gościła na antenie Radia ZET, gdzie była pytana o krytyczne stanowisko KEP wobec wprowadzonej przez nią edukacji zdrowotnej.

- „Od samego początku episkopat robi potworne zamieszanie i potworną szkodę wokół edukacji zdrowotnej”

- przekonywała.

- „Biskupi najpierw mieli problem, że w ogóle jest zdrowie seksualne, a teraz chcą, żeby zdrowie seksualne na przedmiocie edukacja zdrowotna było w innym aspekcie niż to sobie wyobrażają biskupi”

- dodała.

Następnie zwróciła się bezpośrednio do biskupów.

- „Szanowni biskupi, jeśli chcecie, żeby podstawa programowa uwzględniała seksualność człowieka w aspekcie życia rodziny, to macie do tego pełną dowolność i autonomię przy podstawie programowej z religii”

- mówiła.

To biskupom zarzucała agresję.

- „Głos episkopatu jest interesującym głosem w dyskusji; szkoda, że tak agresywnym. Natomiast nie ma on wpływu na kształt podstawy programowej z edukacji zdrowotnej”

- stwierdziła.

- „Ja się nie wtrącam do religii, proszę nie wtrącać się do całej reszty”

- dodała.

Pytana o kwestie dot. wątków tranzycji, które pojawiły się podstawie programowej stwierdziła, że „to wymysł szurii”. Co jest tym „wymysłem szurii”? Mówienie o tym elemencie podstawy? Bo w podstawie on jest. Uczniowie klasy siódmej mają poznawać „różnice między płcią biologiczną, tożsamością płciową a ekspresją płciową”, a w ramach zajęć przewidziano „krąg zaufania lub rozmowę moderowaną «Jak wspierać siebie i innych w odkrywaniu tożsamości»”.

Źródło: Opoka.org.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej