Skandal

Nowacka mówi o „polskich nazistach”. Tusk: Nie będzie konsekwencji za przejęzyczenie

Premier Donald Tusk oświadczył, że nie wyciągnie konsekwencji wobec minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej, która w czasie konferencji zorganizowanej z okazji 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz mówiła o „polskich nazistach”. Minister utrzymuje, że się przejęzyczyła, a premier wskazuje, że przejęzyczenie nie jest powodem do wyciągania szczególnych konsekwencji.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (naTemat, polsatnews.pl)
Fot. screenshot - YouTube (naTemat, polsatnews.pl)
Premier Donald Tusk oświadczył, że nie wyciągnie konsekwencji wobec minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej, która w czasie konferencji zorganizowanej z okazji 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz mówiła o „polskich nazistach”. Minister utrzymuje, że się przejęzyczyła, a premier wskazuje, że przejęzyczenie nie jest powodem do wyciągania szczególnych konsekwencji.

Szefowa resortu edukacji wzięła wczoraj udział w międzynarodowej konferencji „My jesteśmy pamięcią. Nauczanie historii to nauka rozmowy”, zorganizowanej w Krakowie z okazji 80. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. W czasie swojego wystąpienia minister Nowacka stwierdziła, że „na terenie okupowanym przez Niemcy, polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”. Później minister przeprosiła za „przejęzyczenie”, a wedle resortu, jej przygotowana wcześniej i odczytywana z kartki wypowiedź miała brzmieć: „na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.

Opozycja domaga się oczywiście natychmiastowej dymisji minister edukacji. Szef rządu uznał jednak, że przejęzyczenie w takiej kwestii, w czasie odczytywanego z kartki przemówienia, nie jest powodem, by wyciągać konsekwencje wobec polityka stojącego na czele systemu edukacji.

- „Nie będę wyciągał jakichś dramatycznych konsekwencji z powodu przejęzyczenia. Gdyby politycy mieli dawać swoje głowy w związku z tym, że się przejęzyczyli, nie wiem, czy byliby kiedykolwiek chętni do sprawowania jakichś funkcji”

- oświadczył w czasie dzisiejszej konferencji prasowej Donald Tusk.

- „W polityce ważne są intencje, czyny, działania, a nie przejęzyczenia. Musi się wreszcie skończyć ta polityczna wojna, w której używa się haniebnych argumentów, które są czerpane z naszej dramatycznej historii”

- dodał.

Źródło: DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej