Wiadomości

O kocie, co na niemieckiej smyczy chodził, czyli Tusk znów bryluje w mediach społecznościowych

Donald Tusk postanowił wykazać się błyskotliwością w jednym ze swoich wpisów w mediach społecznościowych porównując samego siebie do… kota. Przyszło mu się jednak zmierzyć z ciętą ripostą.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)
Donald Tusk postanowił wykazać się błyskotliwością w jednym ze swoich wpisów w mediach społecznościowych porównując samego siebie do… kota. Przyszło mu się jednak zmierzyć z ciętą ripostą.

„Ja, tak jak kot, mam siedem żyć. Więc nie możecie mnie odstrzelić” – napisał na swym twitterowym profilu lider Platformy Obywatelskiej, nawiązując do opinii jednego z publicystów, który pisał w przenośni o „odstrzeleniu” Tuska przez jego obóz polityczny krótko przed wyborami na rzecz Rafała Trzaskowskiego, z którym były premier z PO toczy zażarty bój o przywództwo nie tylko w partii, ale i w całym obozie opozycji totalnej.

Koty chodzą swoimi drogami. Pan chodzi na niemieckiej smyczy” – skomentował wpis przewodniczącego Platformy Obywatelskiej wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski Marcin Romanowski.

Swoje trzy grosze postanowił wtrącić również znany arbiter elegancji w świecie polityki Radosław Sikorski. Były szef platformerskiej dyplomacji napisał do wiceministra Romanowskiego: „Dzięki takim jak Pan "Katolik" za chwilę będzie synonimem nacjonalistycznego hejtera”.

„Dzięki takim jak Pan, MEP z Europejskiej Partii Ludowej już dawno stał się synonimem niemieckiego popychadła. Ku uciesze Putina” – odpowiedział Sikorskiemu Romanowski.

 

Źródło: twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej