Polityka

„Obrońcy demokracji” w akcji. Hołowni oberwało się za… konsultacje

Politykom totalnej opozycji i sympatyzującym z nimi komentatorom nie spodobało się, że Szymon Hołownia wspólnie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zaprosili do konsultacji nt. swojego pierwszego projektu ustawy również przedstawicieli władzy i polityków Konfederacji. W mediach społecznościowych trwa kolejny szturm reprezentantów opozycji totalnej na Trzecią Drogę.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Kanał Sportowy,  Szymon Hołownia)
Fot. screenshot - YouTube (Kanał Sportowy, Szymon Hołownia)
Politykom totalnej opozycji i sympatyzującym z nimi komentatorom nie spodobało się, że Szymon Hołownia wspólnie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zaprosili do konsultacji nt. swojego pierwszego projektu ustawy również przedstawicieli władzy i polityków Konfederacji. W mediach społecznościowych trwa kolejny szturm reprezentantów opozycji totalnej na Trzecią Drogę.

Szymon Hołownia poinformował wczoraj, że wspólnie z liderem PSL zaprosił Koalicję Obywatelską, Konfederację, Prawo i Sprawiedliwość oraz Lewicę do konsultacji pierwszego projektu ustawy Trzeciej Drogi.

- „Celem Trzeciej Drogi jest wprowadzenie do polskiej polityki nowych wartości, takich jak rozmowa o konstruktywnych propozycjach na przyszłość”

- napisał lider Polski 2050.

Pierwszy zaprezentowany przez Trzecią Drogę projekt nazwano „Przyszłość+”. Zakłada on zwiększenie wydatków na edukację do 6 proc. PKB.

Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej nie ukrywają swojej złości z powodu zaproszenia do rozmów przedstawicieli PiS.

- „Z PiS konsultować możemy warunki ich kapitulacji. O przyszłości rozmawiać będziemy w gronie patriotów”

- napisał Donald Tusk.

- „Współpracę opozycji budowaliśmy na wspólnych wartościach. Zapraszanie - za naszymi plecami - na konsultacje o przyszłości Polski tych, którzy od 8 lat ją niszczą, jest niezrozumiale. Tu nie ma trzeciej drogi”

- oburza się Borys Budka.

Jak zawsze w tego typu sytuacjach, interweniować postanowił też Tomasz Lis.

- „Zrozumiałe są obawy ludzi o utratę głosów po stronie opozycji. Z drugiej strony czy ktokolwiek wyobraża sobie  powyborczą współpracę z dywersantem, który nową władze rozsadzałby od wewnątrz?  I warto pomyśleć czy za 2 lata Holownia znowu nie pomagałby PiS-owi utrzymać pałacu prezydenckiego.”

- atakuje publicysta.

Źródło: Twitter, wPolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej