Uwaga

„Oni mają dysponentów poza Polską”. Mocne słowa prezesa PiS!

„[…] My mamy tutaj dwie sytuacje: wybór między bezpieczeństwem, i to szeroko rozumianym, a tymi, którzy tego bezpieczeństwa nie chcą zapewnić, bo oni po prostu mają dysponentów poza Polską” – powiedział Jarosław Kaczyński.

1 min czytania
Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0
Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0 · fot. Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki via Wikipedia, CC BY 2.0
„[…] My mamy tutaj dwie sytuacje: wybór między bezpieczeństwem, i to szeroko rozumianym, a tymi, którzy tego bezpieczeństwa nie chcą zapewnić, bo oni po prostu mają dysponentów poza Polską” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości w trakcie spotkania z mieszkańcami Elbląga stwierdził, że jeśli ktoś nie w to nie wierzył, ostatni odcinek „Resetu” pokazał, że nawet sprawę emerytur uzgadniano wówczas z kanclerz Merkel. Dodał:

Proszę państwa, chcecie takiej Polski, w której decyzje odnoszące się do całkowicie wewnętrznych spraw, do spraw Polaków, będą uzgadniane w Berlinie czy nawet w Brukseli? Czy chcecie być obywatelami czy ludnością?”.

Jak zaznaczył, to obywatele decydują o sprawach państwa, w przeciwnym razie są jedynie ludnością. W tym kontekście odniósł się od kwestii referendum, które w przypadku frekwencji ponad 50 proc. jest wiążące i nie wolno tego zmieniać. Z tym jednak nie ma zamiaru liczyć się opozycja – mówił Jarosław Kaczyński.

Stwierdził, że Donald Tusk mówiąc o wyprowadzaniu prezesa Banku Narodowego tak naprawdę zapowiada łamanie konstytucji i ustaw. Dodał, że to czysta kpina z praworządności. Podkreślał także, że dla PiS hasło „Bezpieczna przyszłość Polaków” jest szalenie istotne. Wskazał tu zarówno na kwestię emerytur dla seniorów, jak i bezpieczeństwa związanego z migracją czy ochroną granic.

Źródło: TVP.Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej