USA

Ostre spięcie na linii USA - Turcja. „Nie możemy więcej tolerować tych zdrad”

„Nie jesteśmy niczyimi wrogami, nie patrzymy na niczyją ziemię, nikogo nie zdradzamy, ale nie możemy dłużej tolerować tych zdrad” – oświadczył minister spraw wewnętrznych Turcji Suleyman Soylu, odrzucając kondolencje Stanów Zjednoczonych złożone po wczorajszym zamachu w Stambule.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube
„Nie jesteśmy niczyimi wrogami, nie patrzymy na niczyją ziemię, nikogo nie zdradzamy, ale nie możemy dłużej tolerować tych zdrad” – oświadczył minister spraw wewnętrznych Turcji Suleyman Soylu, odrzucając kondolencje Stanów Zjednoczonych złożone po wczorajszym zamachu w Stambule.

W centrum Stambułu doszło wczoraj do zamachu, w wyniku którego zginęło sześć osób, a 81 zostało rannych. Władze Turcji o zamach oskarżają Partię Pracujących Kurdystanu. Dziś rano poinformowano, że tureckie służby zatrzymały mężczyznę podejrzanego o podłożenie ładunku wybuchowego. Poza domniemanym zamachowcem w związku z eksplozją aresztowano jeszcze 21 osób. Tureckie MSW przekonuje, że rozkaz przeprowadzenia ataku wydano w Kobane, w północnej Syrii.

Po zamachu kondolencje Turcji przekazały ambasada USA. Ankara jednak niezwykle stanowczo odrzuciła te kondolencje, oskarżając Amerykanów o finansowanie syryjskich terrorystów.

- „Nie przyjmujemy kondolencji ambasady amerykańskiej, odrzucamy je. Karmiąc tereny terrorystyczne w Kobane i finansując je ze swojego budżetu, nasz sojusznik rozumie, że narusza to pokój w Turcji. Oczywiście, nie będziemy milczeć z tego powodu. Nie jesteśmy niczyimi wrogami, nie patrzymy na niczyją ziemię, nikogo nie zdradzamy, ale nie możemy dłużej tolerować tych zdrad”

- oświadczył turecki minister spraw wewnętrznych.

Źródło: CNN, DoRzeczy.pl, rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej