Zagrożenia

P. Chmielewski: Ustawa o „mowie nienawiści” może zagrozić wolności religijnej w Polsce

Polska konstytucja, w artykule 53, gwarantuje każdemu wolność sumienia i religii, w tym publiczne wyrażanie swoich przekonań. Jednakże wolność ta może zostać ograniczona, jeśli uzna się, że narusza porządek publiczny, moralność lub prawa innych osób.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (PCh24TV · Polonia Christiana)
Fot. Screenshot - YouTube (PCh24TV · Polonia Christiana)
Polska konstytucja, w artykule 53, gwarantuje każdemu wolność sumienia i religii, w tym publiczne wyrażanie swoich przekonań. Jednakże wolność ta może zostać ograniczona, jeśli uzna się, że narusza porządek publiczny, moralność lub prawa innych osób.

Paweł Chmielewski w swoim artykule na portalu pch24.pl zwraca uwagę na możliwe konsekwencje nowej ustawy o tzw. mowie nienawiści, przyjętej przez Sejm 6 marca 2025 roku. Autor podkreśla, że może ona istotnie wpłynąć na swobodę głoszenia nauk chrześcijańskich, w tym na kazania księży.

Nowa ustawa wprowadza dodatkowe przepisy do Kodeksu Karnego, rozszerzając ochronę prawną na „orientację seksualną”. Jak zauważa Chmielewski, może to prowadzić do sytuacji, w której krytyczne wypowiedzi na temat aktywności homoseksualnej, wynikające z nauk Kościoła, zostaną uznane za „znieważanie”, a ich autorzy mogą stanąć przed sądem.

Chmielewski przywołuje fragmenty Pisma Świętego oraz nauczanie Kościoła, które potępiają akty homoseksualne. W jego ocenie, jeśli interpretacja ustawy pójdzie w stronę ograniczenia takich wypowiedzi, księża staną przed wyborem:

  • ryzyko odpowiedzialności karnej, jeśli będą wierni tradycyjnemu nauczaniu Kościoła,

  • autocenzura, by uniknąć zarzutów o „mowę nienawiści”.

Jak wskazuje autor, podobne przepisy obowiązują już w niektórych krajach Unii Europejskiej, a sądy coraz częściej skłaniają się ku interpretacji rozszerzającej.

Według Chmielewskiego kluczową rolę w tej sprawie odegra prezydent Andrzej Duda. Może on:

  1. Zawetować ustawę, co zakończy sprawę,

  2. Skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, co odsunie problem w czasie, ale nie daje pewności co do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, zdaniem autora może to prowadzić do „zapełnienia zakładów karnych księżmi” albo do ograniczenia swobody wypowiedzi religijnych.

Chmielewski podkreśla, że nadchodzące wybory prezydenckie mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości tej ustawy. W jego opinii kandydaci tacy jak Karol Nawrocki czy Sławomir Mentzen mogą ją zablokować, podczas gdy Rafał Trzaskowski najpewniej pozwoliłby jej obowiązywać.

Sprawa wolności religijnej i wolności w ogóle budzi w naszym kraju coraz większe kontrowersje i jeśli się tym nie zajmiemy, to - jak zauważa autor - „bez tego utracimy swobodę wyznawania wiary katolickiej – na własne życzenie”.

Źródło: pch24.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej