Polska

PKW wciąż milczy ws. nielegalnej kampanii Trzaskowskiego, a tytania do ABW… jeszcze nie wysłane

Na dwa dni przed decydującym głosowaniem w II turze wyborów prezydenckich 2025 w Polsce, Państwowa Komisja Wyborcza wciąż nie zgłosiła do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego informacji o podejrzeniach prowadzenia kampanii z naruszeniem prawa wyborczego w internecie. Choć temat nielegalnych działań w sieci – w tym sponsorowanych ataków na kandydatów – pojawiał się wielokrotnie, przewodniczący PKW Sylwester Marciniak przyznał w czwartek, że... pytania do ABW jeszcze nie zostały wysłane.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (PKW)
Fot. Screenshot - YouTube (PKW)
Na dwa dni przed decydującym głosowaniem w II turze wyborów prezydenckich 2025 w Polsce, Państwowa Komisja Wyborcza wciąż nie zgłosiła do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego informacji o podejrzeniach prowadzenia kampanii z naruszeniem prawa wyborczego w internecie. Choć temat nielegalnych działań w sieci – w tym sponsorowanych ataków na kandydatów – pojawiał się wielokrotnie, przewodniczący PKW Sylwester Marciniak przyznał w czwartek, że... pytania do ABW jeszcze nie zostały wysłane.

Podczas konferencji prasowej Marciniak został zapytany przez dziennikarza portalu Niezalezna.pl o podejmowane działania w związku z pojawiającymi się dowodami na nielegalne finansowanie kampanii w mediach społecznościowych. Jak ujawnił, w ramach PKW trwa wewnętrzna dyskusja na temat form i źródeł finansowania kampanii internetowej, ale wciąż brak konkretnych kroków.

– „Dzisiaj członkowie komisji dyskutują o emisji kampanii reklamowych i możliwości zgłoszenia do odpowiednich organów. Przed pierwszą turą również Kancelaria Prezydenta wystąpiła do ABW w podobnych sprawach” – powiedział sędzia Marciniak.

Z ustaleń wynika, że PKW posiada już obszerny materiał analityczny z pytaniami do ABW i NASK, ale nie trafił on jeszcze do adresatów. – „Dzisiaj ma powstać ostateczna wersja” – przyznał przewodniczący.

Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście głośnych medialnych doniesień o hejterskiej kampanii wymierzonej w Karola Nawrockiego – jednego z kandydatów – oraz próbach wpływu na wybory przez niejawne finansowanie treści w sieci. Z doniesień prasowych wynika, że proceder ten przyciągnął uwagę nie tylko opinii publicznej, ale i zagranicznych instytucji. Politycy amerykańscy mieli zaapelować do Komisji Europejskiej o interwencję, domagając się wyjaśnień w związku z możliwym naruszeniem standardów demokratycznych w państwie członkowskim UE.

Reasumując, pomimo skali problemu i międzynarodowego zainteresowania, instytucje odpowiedzialne za przejrzystość procesu wyborczego w Polsce nadal znajdują się w fazie „dyskusji”.

Źródło: niezalezna.pl, youtube/pkw, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej