Kościół

Papież: Nie zerwałem relacji z patriarchą Cyrylem

„Wszyscy są zainteresowani drogą do pokoju. Jestem gotów zrobić wszystko, co trzeba” – powiedział papież Franciszek, pytany o możliwości watykańskiej dyplomacji w dążeniu do pokoju na Ukrainie.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (naTemat.pl, Religia TV)
Fot. screenshot - YouTube (naTemat.pl, Religia TV)
„Wszyscy są zainteresowani drogą do pokoju. Jestem gotów zrobić wszystko, co trzeba” – powiedział papież Franciszek, pytany o możliwości watykańskiej dyplomacji w dążeniu do pokoju na Ukrainie.

Ojciec Święty zakończył wczoraj podróż apostolską na Węgry. W drodze powrotnej był przez towarzyszących mu dziennikarzy pytany m.in. o działania Watykanu związane z dążeniem do zawarcia pokoju na Ukrainie. Franciszek podkreślał, że Stolica Apostolska wykorzysta wszystkie swoje możliwości, aby przyspieszyć zakończenie wojny.

- „Poza tym, teraz trwa misja, ale nie jest jeszcze jawna. Zobaczmy jak… Kiedy będzie publiczna, powiem o tym”

- dodał.

Zaznaczył przy tym, że pokój zawsze wymaga otwarcia, w związku z czym zaapelował o nawiązywanie relacji, nawet jeśli nie jest to łatwe. Zapewnił również, że Watykan utrzymuje relacje z Patriarchatem Moskiewskim i łączność z patriarchą Cyrylem nie została zerwana. Wskazał też, że ma dobre relacje z „ambasadorem, który był w Watykanie od siedmiu lat”, dodając, iż „to wspaniały człowiek”.

Przed rozpoczęciem podróży na Węgry papież Franciszek spotkał się w Watykanie z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem, który poprosił go o pomoc Stolicy Apostolskiej w powrocie na Ukrainę uprowadzonych przez Rosjan dzieci.

- „To jest ważne, Stolica Apostolska chce to zrobić, bo to jest słuszne, to jest sprawiedliwa rzecz i musimy pomóc”

- zapewnił papież.

- „Musimy zrobić wszystko, co po ludzku możliwe. Myślę również, chcę to powiedzieć, o kobietach, które przybywają do naszych krajów: Włoch, Hiszpanii, Polski, Węgier, bardzo wiele kobiet, które przyjeżdżają z dziećmi… i walczą na wojnie. To prawda, że obecnie udziela się im pomocy, ale nie możemy stracić entuzjazmu w tym względzie, bo jeśli entuzjazm osłabnie, kobiety te pozostaną bez ochrony, może im grozić, że wpadną w ręce sępów, które zawsze szukają takich sytuacji. Uważajmy, aby nie stracić tego dynamizmu pomocy”

- dodał.

Źródło: KAI

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej