Kościół

Papież obiecał „otwartość” na „osoby transpłciowe” przy mianowaniu nowych biskupów?

Nie cichną komentarze po spotkaniu papieża Franciszka w ubiegłą sobotę z „katolikami LGBT”, za którym stoi dysydencka prohomoseksualna organizacja New Ways Ministry (NWM). O wydarzeniu informował portal Fronda. Według najnowszych doniesień dwie osoby uczestniczące w tej prywatnej audiencji twierdzą, że papież zobowiązał się do wzięcia pod uwagę „otwartości na osoby transpłciowe” przy powoływaniu nowych biskupów w Stanach Zjednoczonych.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (NOVE)/Pixabay
Fot. screenshot - YouTube (NOVE)/Pixabay
Nie cichną komentarze po spotkaniu papieża Franciszka w ubiegłą sobotę z „katolikami LGBT”, za którym stoi dysydencka prohomoseksualna organizacja New Ways Ministry (NWM). O wydarzeniu informował portal Fronda. Według najnowszych doniesień dwie osoby uczestniczące w tej prywatnej audiencji twierdzą, że papież zobowiązał się do wzięcia pod uwagę „otwartości na osoby transpłciowe” przy powoływaniu nowych biskupów w Stanach Zjednoczonych.

Według brytyjskiej gazety „The Times” diakon Raymond Dever, który był jednym z jedenastu uczestników spotkania z ojcem świętym, twierdzi że papież „Franciszek wspomniał, iż będzie miał bardziej na uwadze sytuacje doświadczane przez osoby transpłciowe. (...) Powiedział, że kiedy będzie mianował nowych biskupów w USA, weźmie pod uwagę ich otwartość na osoby transpłciowe jako kryterium”. Dziennik przytoczył wypowiedź jeszcze jednej osoby, która potwierdziła te słowa.

Sobotnie spotkanie trwało ok. 90 minut, a jego uczestnicy zachęcali papieża do tego, by „wyszedł poza negatywne podejście Kościoła” do „osób transpłciowych” i zachęcał innych biskupów do uważniejszego wsłuchiwania się w sytuację „osób LGBTQ+”. Apelowano też do ojca świętego o zmianę negatywnego podejścia Kościoła katolickiego do tzw. „operacji zmiany płci”. Pięć osób, wśród których był również Dever, podzieliło się swoim prywatnym świadectwem dotyczącym transpłciowości.

Dever twierdził, że jego syn, który obecnie podaje się za kobietę, dzięki zarówno „bezwarunkowej miłości i wsparciu”, a także zabiegom medycznym „pomyślnie” przeszedł „tranzycję” i uniknął samobójstwa. Cały proces tzw. „zmiany płci” miał trwać 10 lat. Komentując te relacje, Michael Haynes, watykański korespondent z „Life Site News”, zwrócił uwagę na pomijanie w takich opowieściach o „szczęśliwej” tranzycji faktu, że specyfiki podawane przy „operacji zmiany płci” mają poważne skutki uboczne dla zdrowia takich osób (m.in. powodują utratę płodności), w tym następstwa psychiczne, zwiększające ryzyko... samobójstwa.

Tymczasem Dever zachęcał, by Kościół „rozeznawał prawdę o tych problemach” i skarżył się, że „osoby transpłciowe” są wykluczane z życia Kościoła, nie mogą uczęszczać do katolickich szkół oraz odmawia się im sakramentów.

Haynes przypomina, że w USA w kilku diecezjach biskupi zbliżają się do wieku 75 lat, kiedy powinni przejść na emeryturę, o czym ostatecznie decyduje papież. Tymczasem już w „kluczowych stolicach” biskupich są hierarchowie „otwarci” na kwestie LGBT, a „zaledwie dwa dni przed spotkaniem [zorganizowanym przez] NWM Franciszek spotkał się z trzema amerykańskimi biskupami, którzy odpowiadają temu opisowi”. Są to przyjęci na prywatnej audiencji kardynałowie: Joseph Tobin, Blase Cupich i Robert McElroy.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej