Kościół

Papież tłumaczy się ze słów o córce Dugina. „Rozumiem reakcje ludzi”

W ostatnim czasie papież Franciszek zdaje się zmieniać swoją narrację dot. wojny na Ukrainie. Ojciec Święty określa już Rosję wprost agresorem, przyznaje również, że Ukraińcy mają prawo się bronić, a nawet rewiduje stanowisko Stolicy Apostolskiej w kwestii dozbrajania napadniętego państwa. Teraz biskup Rzymu postanowił wytłumaczyć się ze swoich słów na temat Darii Dugin.

2 min czytania
Fot. via Pixabay - Annett_Klingner
Fot. via Pixabay - Annett_Klingner
W ostatnim czasie papież Franciszek zdaje się zmieniać swoją narrację dot. wojny na Ukrainie. Ojciec Święty określa już Rosję wprost agresorem, przyznaje również, że Ukraińcy mają prawo się bronić, a nawet rewiduje stanowisko Stolicy Apostolskiej w kwestii dozbrajania napadniętego państwa. Teraz biskup Rzymu postanowił wytłumaczyć się ze swoich słów na temat Darii Dugin.

Od początku wojny na Ukrainie wielkie oburzenie wzbudzają wypowiedzi papieża Franciszka, który wzywając do dialogu, długo nie chciał wskazać na Rosję jako na agresora. Ojciec Święty mówił o „szczekaniu NATO u drzwi Rosji” i zabiegał o spotkanie z Putinem. Ogromne emocje wzbudziła jego wypowiedź na temat córki Aleksandra Dugina. Aktywną propagandystkę Kremla nazwał on „biedną dziewczyną” i „niewinną ofiarą wojny”.

Teraz jezuickie pismo „La Civilta Cattolica” publikuje rozmowę z papieżem, w czasie której odniósł się on do tamtych słów.

- „Gdy powiedziałem o Ukrainie, pomyślałem, że powiem słowa o cierpieniu dwóch narodów, ukraińskiego i rosyjskiego; bo na wojnie to naród cierpi, ludzie. Cenę płacą za to biedni ludzie, jak zawsze. I to wywołuje nienawiść”

- tłumaczył Franciszek.

- „Zwykli ludzie w każdym konflikcie są prawdziwymi ofiarami, które płacą za szaleństwa wojny. A potem zrobiłem odniesienie do tej dziewczyny wysadzonej w powietrze. W tym momencie zapomniano o wszystkim, co mówiłem do tamtej chwili, i zwrócono uwagę tylko na to nawiązanie”

- dodał.

Zaznaczył przy tym, że „rozumie reakcje ludzi, bo bardzo cierpią”.

Na początku wojny zdziwienie wzbudziła również wizyta papieża w ambasadzie Rosji przy Stolicy Apostolskiej.

- „Powiedziałem ambasadorowi, że chciałbym porozmawiać z prezydentem Putinem, jeśli zostawiłby mi małe okienko dialogu”

- zdradził.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej