Odlot

„Partia-mem”. Wybory się nie udały, bo… Polska 2050 wykupiła za mały pakiet?

Wybory na nowego przewodniczącego Polski 2050 zakończyły się totalną kompromitacją, kiedy okazało się, że z uwagi na problemy techniczne nie mogą zostać rozstrzygnięte. Skalę tej kompromitacji potęgują doniesienie, wedle których stało się tak, bo ugrupowanie… wykupiło zbyt mały pakiet, by skutecznie przeprowadzić internetowe głosowanie.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Radio Opole)
Fot. screenshot - YouTube (Radio Opole)
Wybory na nowego przewodniczącego Polski 2050 zakończyły się totalną kompromitacją, kiedy okazało się, że z uwagi na problemy techniczne nie mogą zostać rozstrzygnięte. Skalę tej kompromitacji potęgują doniesienie, wedle których stało się tak, bo ugrupowanie… wykupiło zbyt mały pakiet, by skutecznie przeprowadzić internetowe głosowanie.

Wczoraj odbyła się II tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050, w której udział wzięły Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Ich rezultat mieliśmy poznać do godz. 22. Przed północą poinformowano jednak, że z uwagi na problemy techniczne głosowanie musiało zostać unieważnione. Dlaczego tak się stało? W rozmowie z Wirtualną Polską działacze zasugerowali, że partia mogła wykupić od firmy umożliwiającej internetowe głosowanie zbyt mały pakiet, pozwalający na oddanie 1000 głosów w ciągu miesiąca, a z uwagi na dwie tury, potrzebny był pakiet umożliwiający oddanie 1600 głosów.

- „System około godz. 21 przestał przyjmować głosy”

- wskazali działacze.

Wypowiadając się anonimowo, politycy Polski 2050 zwrócili uwagę, że „jeśli kupiono 1000 głosów, to już w pierwszym głosowaniu oddało głos 700 osób i zostało za mało slotów, by mogli głosować wszyscy uprawnieni”.

Doniesienia te potwierdzają ustalenia byłego ministra cyfryzacji Janusza Cieszyńskiego.

- „Polska 2050 to partia-mem. Udało mi się ustalić, dlaczego wywróciły się ich wybory. Otóż w rejestrze umów na BIP jest umowa z firmą sixpoints - Jędrzej Koronowicz na 299 złotych netto miesięcznie. W tej cenie jest pakiet… 1000 głosów i stąd wtopa. LOOOL”

- napisał parlamentarzysta.

W kolejnym wpisie dodał, że został poinformowany, iż partia dokupiła dodatkowy pakiet na II turę. O tym jednak brak informacji w rejestrze umów partii.

- „Zwrócono mi uwagę, że podobno dokupiono odpowiedni pakiet. To oznacza, że Polska 2050 nie aktualizuje zgodnie z prawem rejestru umów - ostatni wpis tam jest z… października. Widać, że pani Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz to raczej od Tik toka niż prowadzenia partii jest ekspertką”

- stwierdził.

Źródło: WP.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej