Polityka

PiS: "Totalna opozycja" szykuje nam zamordyzm…

Podczas obrad Sejmu minister w kancelarii premiera Łukasz Schreiber zwrócił się o udzielenie mu głosu, a marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaordynował go, aby jego wypowiedź trwała 3 minuty jak przyjęto w głosach klubowych, co – jak podkreślają politycy Prawa i Sprawiedliwości – jest wprost złamaniem przyjętych zasad.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube / European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Fot. Screenshot - YouTube / European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Podczas obrad Sejmu minister w kancelarii premiera Łukasz Schreiber zwrócił się o udzielenie mu głosu, a marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaordynował go, aby jego wypowiedź trwała 3 minuty jak przyjęto w głosach klubowych, co – jak podkreślają politycy Prawa i Sprawiedliwości – jest wprost złamaniem przyjętych zasad.

Nowy pan marszałek, który tę funkcję będzie pełnił rotacyjnie, wprowadza nowe porządki. Pewnie chce zachować spokój, natomiast regulamin obrad Sejmu jednoznacznie mówi o tym, że minister konstytucyjny, czy sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta może w każdym momencie zabrać w czasie nielimitowanym

powiedziała w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia minister RiPS i wiceszefowa klubu PiS Marlena Maląg.

Minister stwierdziła też, że takie działania opozycji zmierzają wprost do „przejęcia władzy za wszelką cenę”.

W inauguracyjnych posiedzeniach Sejmu i Senatu w poniedziałek wybrani zostali marszałkowie, wicemarszałkowie oraz sekretarze obu Izb. Co ciekawe nominacji nie otrzymał żaden z kandydatów zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Podobnie stało się także z wyborem członków do Krajowej Rady Sądownictwa. Sejm odrzucił tam mianowicie cztery kandydatury zgłoszone przez PiS: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Kazimierza Smolińskiego i Arkadiusza Mularczyka. Warto przypomnieć, że wszyscy czterej zasiadali dotąd w KRS z ramienia Sejmu.

Odnosząc się do prośby ministra Schreibera i wyznaczenia mu czasu na wystąpienie przez nowego Marszałka Sejmu, Maląg stwierdziła, że Szymon Hołownia najwidoczniej zinterpretował, że to „on jest od wyznaczania czasu”.

- Wygląda to na pewno nie na dialog, nie na rozwiązania, które mają służyć Polsce. To realizacja planu totalnej opozycji – przejąć władzę za wszelką cenę

podkreśliła minister.

Do sprawy odniósł się także na antenie Polskiego Radia 24 poseł PiS, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Radosław Fogiel.

Werdykt demokratycznej większości poznaliśmy 15 października, może ciut później, ale chodzi o datę wyborów. Ta demokratyczna większość poparła Prawo i Sprawiedliwość, dzięki czemu tworzymy największy klub w Sejmie. Jeżeli ktoś odmawia naszemu klubowi prawa do wystawienia takiego kandydata, jakiego zdecydowali członkowie klubu, i próbuje nas cenzurować, to nie obraża nas, tego kandydata, ale ponad siedem milinów Polaków i odmawia im prawa do reprezentacji w prezydium Sejmu

powiedział Fogiel, dodając w odniesieniu do działań partii opozycyjnych, że „dyktatura większości jest zjawiskiem, które może występować”.

Krytycznie odniósł się także, do prób narzucania przez opozycję zgłaszanych przez PiS kandydatur, które „będą się podobały opozycji”.

Jesteśmy w różnych ugrupowaniach, różnimy się politycznie, na tym to polega. Każdy klub autonomicznie ma prawo wskazywać swojego kandydata

podkreślił, dodając że sprawą kluczową w demokracji jest pluralizm.

Nie będziemy działać pod zbójeckie dyktando kogokolwiek

stwierdził Fogiel.

Źródło: pap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej