Polityka

PiS szuka równowagi. Bochenek ujawnia kulisy rozmów wokół inicjatywy Morawieckiego

W Prawo i Sprawiedliwość trwa intensywna dyskusja wokół nowej inicjatywy byłego premiera Mateusz Morawiecki. Głos w sprawie zabrał rzecznik ugrupowania, Rafał Bochenek, który ujawnił kulisy decyzji podjętych przez kierownictwo partii.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (PolskieRadio24_pl)
Fot. Screenshot - YouTube (PolskieRadio24_pl)
W Prawo i Sprawiedliwość trwa intensywna dyskusja wokół nowej inicjatywy byłego premiera Mateusz Morawiecki. Głos w sprawie zabrał rzecznik ugrupowania, Rafał Bochenek, który ujawnił kulisy decyzji podjętych przez kierownictwo partii.

Bochenek podkreślił, że mimo napięć, władze PiS nie zamierzają eskalować konfliktu. „Nie chcę tutaj siać jakichś gróźb, bo tak nie jest. W tym stowarzyszeniu są również nasi przyjaciele, koledzy i koleżanki, z którymi bardzo dobrze nam się współpracuje” – zaznaczył. Jak dodał, gdyby partia chciała sięgnąć po „radykalne konsekwencje”, decyzje w tej sprawie zapadłyby natychmiast.

Rzecznik ujawnił jednocześnie, że kierownictwo PiS przygotowało propozycję rozwiązania sytuacji. „Idziemy do przodu. Jest pewna kompromisowa, pozytywna oferta naszego kierownictwa” – powiedział, wskazując na pomysł powołania Rady Eksperckiej jako przestrzeni współpracy dla osób zaangażowanych w projekt Morawieckiego.

W bardziej osobistym tonie Bochenek zdradził kulisy wcześniejszych ustaleń. „Była taka koncepcja, nie powinienem o tym mówić, ale ujawnię to: chcieliśmy, żeby to stowarzyszenie było pewnym wsparciem dla naszego środowiska politycznego” – przyznał. Jednocześnie zaznaczył, że granice są jasno określone: „Ta inicjatywa (…) nie może być budowana na bazie członków PiS”.

Jak relacjonował rzecznik PiS, spotkanie władz partii przebiegało w dobrej atmosferze. „Każdy przedstawiał swoje argumenty, które można było wzajemnie skonfrontować. To była dobra rozmowa, która pokazuje, że jest wola współpracy” – mówił. Dodał przy tym, że mimo napięć na scenie politycznej, w PiS nie ma zgody na zbliżenie z obozem rządzącym. „Są politycy, którzy mówili publicznie, że byliby skłonni usiąść do stołu z Donaldem Tuskiem. Na szczęście w PiS takich polityków nie ma” – podkreślił.

Inicjatywa Mateusz Morawiecki pokazuje, że poszukiwanie nowych form aktywności politycznej na prawicy może rodzić poważne napięcia i wątpliwości co do spójności działań. Choć próba budowania dodatkowej przestrzeni programowej może być odczytywana jako chęć ożywienia debaty, to jednocześnie pojawiają się pytania o jej wpływ na jedność środowiska oraz klarowność przekazu wobec wyborców. W tym kontekście inicjatywa Morawieckiego wymaga zdecydowanie większej przejrzystości i lepszego zakotwiczenia w ramach wspólnej strategii politycznej.

Źródło: RMF FM, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej