Uwaga

Picasso na aukcji WOŚP i burza w sieci

Aukcja charytatywna na rzecz Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy niespodziewanie wywołała burzliwą debatę. Jan Lubomirski-Lanckoroński oraz Helena Mańkowska zaproponowali spotkanie w warszawskich wnętrzach Palazzo Murano oraz grafikę przypisywaną Pablo Picasso. To właśnie ten drugi element stał się iskrą zapalną.

1 min czytania
Fot. Screenshot - Facebook
Fot. Screenshot - Facebook
Aukcja charytatywna na rzecz Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy niespodziewanie wywołała burzliwą debatę. Jan Lubomirski-Lanckoroński oraz Helena Mańkowska zaproponowali spotkanie w warszawskich wnętrzach Palazzo Murano oraz grafikę przypisywaną Pablo Picasso. To właśnie ten drugi element stał się iskrą zapalną.

W sieci szybko pojawiły się wątpliwości dotyczące autentyczności pracy. Część komentujących myliła pojęcia „oryginału” i „grafiki”, sugerując, że skoro dzieło nie jest unikatowym obrazem, nie powinno być oferowane jako praca Picassa. Dyskusja nabrała tempa, a aukcja znalazła się pod lupą internautów.

Do sprawy odniósł się sam Lubomirski-Lanckoroński. W rozmowie z serwisem Plejada podkreślił, że grafika z definicji jest dziełem powielanym, a nie pojedynczym płótnem. Jak zaznaczył, praca została kupiona w antykwariacie, wykonana w latach 90. i – według jego relacji – „potwierdzona przez spadkobierców Picassa”. To stanowisko miało uciąć spekulacje o „fałszywym oryginale”.

Eksperci rynku sztuki przypominają przy tym, że grafiki – litografie czy serigrafie – funkcjonują na rynku legalnie i są wyceniane według nakładu, sygnatury oraz proweniencji. W kontekście aukcji WOŚP istotne jest także to, że regulaminy licytacji wymagają rzetelnego opisu przedmiotu, a ostateczną ocenę wartości pozostawiają licytującym.

Źródło: Facebook, Donald.pl, Plejada, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej