Polityka

„Piekło kobiet”. Leszczyna zlikwiduje co trzecią porodówkę?

„Uważam, że to właśnie piekło kobiet” – nawiązała do hasła tzw. Strajku Kobiet poseł Olga Semeniuk-Patkowska, komentując plany minister zdrowia Izabeli Leszczyny, które zakładają likwidację niemal co trzeciego oddziału położniczego w kraju.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Tomasz Lis.)
Fot. screenshot - YouTube (Tomasz Lis.)
„Uważam, że to właśnie piekło kobiet” – nawiązała do hasła tzw. Strajku Kobiet poseł Olga Semeniuk-Patkowska, komentując plany minister zdrowia Izabeli Leszczyny, które zakładają likwidację niemal co trzeciego oddziału położniczego w kraju.

Wedle zaprezentowanego przez resort zdrowia projektu ustawy, o istnieniu oddziału położniczego ma decydować liczba porodów, które są w nim przyjmowane. Resort założył, że by placówka mogła funkcjonować, powinno być ich co najmniej około 400 rocznie.

- „Jeśli nie rodzą się dzieci, bo demografia jest jaka jest, a mamy cały szereg seniorów, którzy wymagają długoterminowej opieki, to zamieńmy porodówkę na opiekę długoterminową, bo tego potrzebują mieszkańcy, a każdą kobietę, która będzie rodzić dziecko - dowieźmy 30 km dalej karetką pogotowia do świetnej porodówki, ze znieczuleniem okołoporodowym, z najlepszymi specjalistami, z pokojem do rodzenia”

- uzasadniała swoją „reformę” sama minister Leszczyna.

Nie wspomniała przy tym jednak o dostępności karetek, z którą w Polsce również są ogromne problemy.

Do sprawy odniosła się na antenie TV Republika poseł PiS Olga Semeniuk-Patkowska.

- „To zamiana zdrowia na potencjalną chorobę. Nie zawsze jest tak, że te 30 km, kobieta, która rodzi może przejechać spokojnie, w otoczeniu rodziny czy słuchając muzyki. To absolutne bzdury. Uważam, że to właśnie piekło kobiet. W ten sposób koalicja rządząca chce rozwinąć piekło kobiet, dając im poczucie absolutnego zagrożenia i braku bezpieczeństwa”

- stwierdziła parlamentarzystka.

- „To spowoduje, że kobiety będą wycofywały się z macierzyństwa i to jest chyba największy problem”

- dodała.

W programie gościł również rzecznik partii Razem Mateusz Merta, który podkreślił, że w niektórych miejscach kraju dojazd do porodówki będzie zajmował nawet 2,5 godziny,

- „My w Partii Razem od dawna widzieliśmy ten problem, już kilka tygodni temu zaczęliśmy akcję ratujmyporodowki.pl wspólnie z posłanką Marceliną Zawiszą i wszystko dobrze policzyliśmy. To nie jest kwestia dojazdu nawet 30 minut, będą miejscowości, gdy zamkniemy porodówki m.in. w Hrubieszowie, Skarżysku-Kamiennej, gdzie dojazd do porodówki będzie wynosił 1,5-2,5 h. Nie wszędzie mamy drogi szybkiego ruchu”

- powiedział.

- „Będziemy mieli białe plamy. To skandaliczne. Mamy niskie wskaźniki demograficzne w Polsce i jeśli chcemy zwijać porodówki, chcemy zwijać bezpieczny, wygodny, komfortowy poród kobietom, jeśli chcemy zwijać państwo, to będziemy jeszcze bardziej w stanie zapaści”

- dodał.

Źródło: TV Republika, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej