Polityka

„Planowałem, że poproszą mnie”. Wałęsa chciał agitować w USA na rzecz Harris

Były prezydent RP Lech Wałęsa chciał jechać do Stanów Zjednoczonych, by przekonywać amerykańską polonię do głosowania na proaborcyjną ekstremistkę Kamalę Harris, jednak, jak wyjaśnił - „nie wykonano” jego planu.

1 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
Fot. Screenshot - YouTube (Rzeczpospolita)
Były prezydent RP Lech Wałęsa chciał jechać do Stanów Zjednoczonych, by przekonywać amerykańską polonię do głosowania na proaborcyjną ekstremistkę Kamalę Harris, jednak, jak wyjaśnił - „nie wykonano” jego planu.

„Planowałem, że poproszą mnie, żebym trochę tam porozmawiał z naszymi rodakami i planowałem wyjazd, ale to nie doszło do skutku. Nie wykonano tego” – żalił się Wałęsa w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Najbardziej rozżalony powinien być w tej sytuacji jednak Donald Trump, bo zapewne podstawowym skutkiem namawiania przez Wałęsę Polaków w USA do głosowania na Harris, byłby wzrost poparcia, pośród amerykańskiej polonii - dla Trumpa.

 

Źródło: rzeczpospolita, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej