Ukraina

Po wybuchu wojny nie opuścił Ukrainy. Prezydent Zełenski dziękuje polskiemu ambasadorowi

Dziś mija 100 dni od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. To dzień sprzyjający pewnym podsumowaniom, które czyni prezydent Wołodymyr Zełenski. Po rozpoczęciu wojny Kijowa nie opuściło tylko dwóch zagranicznych dyplomatów. To ambasador Polski Bartosz Cichocki i nuncjusz apostolski abp Visvaldas Kulbokas. Ukraiński przywódca wyraził im dziś swoją wdzięczność.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Janusz Jaskółka)
Dziś mija 100 dni od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. To dzień sprzyjający pewnym podsumowaniom, które czyni prezydent Wołodymyr Zełenski. Po rozpoczęciu wojny Kijowa nie opuściło tylko dwóch zagranicznych dyplomatów. To ambasador Polski Bartosz Cichocki i nuncjusz apostolski abp Visvaldas Kulbokas. Ukraiński przywódca wyraził im dziś swoją wdzięczność.

- „Dzisiaj chcę szczególnie podziękować tym, którzy przez te wszystkie 99 dni w ogóle nie opuścili Kijowa. To ambasador Polski Bartosz Cichocki i nuncjusz apostolski Visvaldas Kulbokas”

- powiedział prezydent Ukrainy w czasie dzisiejszej uroczystości wręczenia listów uwierzytelniających przez nowych ambasadorów USA, Indii i Mołdawii.

Dziękując dyplomatom Wołodymyr Zełenski przywołał słowa św. Jana Pawła II, który stwierdził, że „najgorszym więzieniem” jest „serce zamknięte”. Zełenski podkreślił, że Ukraińcy przekonali się w ciągu ostatnich 99 dni, iż serca tych dyplomatów są w 100 proc. otwarte dla Ukrainy. Ambasador Cichocki i abp Kulbokas zostali uhonorowani ukraińskimi odznaczeniami państwowymi.

W czasie swojego wystąpienia Wołodymyr Zełenski mówił również o innych dyplomatach, którzy zostali na Ukrainie do ostatniej chwili i wrócili, kiedy tylko było to możliwe.

Źródło: Interfax, Wprost.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej