Niemcy

“Poczta cieni” zdemaskowana — sankcjonowane towary z Niemiec trafiają do Rosji przez Polskę

Mimo że Unia Europejska wprowadziła surowe sankcje handlowe wobec Rosji po agresji na Ukrainę, na jaw wychodzi coraz wyraźniej, że zakazane towary nadal trafiają do Moskwy za pośrednictwem ukrytej sieci nielegalnych przesyłek logistycznych. Dziennikarze niemieckiego „Bilda” opisali mechanizm działania tzw. „poczty cieni”, która wykorzystuje lotnisko w Berlinie i trasę przez Polskę oraz Białoruś, aby obejść restrykcje UE.

2 min czytania
Fot. via Pixabay.com
Fot. via Pixabay.com
Mimo że Unia Europejska wprowadziła surowe sankcje handlowe wobec Rosji po agresji na Ukrainę, na jaw wychodzi coraz wyraźniej, że zakazane towary nadal trafiają do Moskwy za pośrednictwem ukrytej sieci nielegalnych przesyłek logistycznych. Dziennikarze niemieckiego „Bilda” opisali mechanizm działania tzw. „poczty cieni”, która wykorzystuje lotnisko w Berlinie i trasę przez Polskę oraz Białoruś, aby obejść restrykcje UE.

Śledztwo dziennikarskie trwało kilka miesięcy i skupiało się na działalności firmy logistycznej założonej pod koniec 2022 roku, formalnie zarejestrowanej w Kolonii, ale faktycznie operującej z magazynu przy lotnisku Berlin Brandenburg (BER). Z tego centrum regularnie odjeżdżają ciężarówki do Moskwy, przewożące paczki deklarowane jako „książki i ubrania”, które w rzeczywistości zawierają m.in. podzespoły elektroniczne objęte zakazem eksportu.

Eksperyment dziennikarski, w którym do pięciu paczek włożono ukryte lokalizatory GPS, wykazał, że przesyłki rzeczywiście przemierzały tą trasą — przechodząc przez Polskę i Białoruś bez kontroli celnej, a następnie docierały do odbiorców w Rosji. Nawet mimo braku paragonów za opłacone usługi, towary były przyjmowane i transportowane dalej.

Według materiałów dziennikarskich za operacją stoi grupa związana z byłymi pracownikami RusPost GmbH — niemieckiej spółki zależnej rosyjskiej poczty państwowej. Choć prokuratura w Berlinie badała tę firmę od 2022 roku pod kątem naruszeń sankcji, wcześniejsze postępowanie wobec jednego z członków kierownictwa zostało umorzone z powodu braku dowodów. Jednak reporterskie odkrycia — w tym wskazania stałego nadzoru nad firmą logistyczną— sugerują, że sieć ta nadal funkcjonuje, zwiększając obawy o skuteczność egzekwowania unijnych restrykcji.

Dodatkowo w transporcie przesyłek pojawiają się etykiety UzPost, czyli państwowej poczty Uzbekistanu, która formalnie nie posiada zezwolenia na działalność w Niemczech. Jak donosi prasa, może to świadczyć o tajnych porozumieniach między operatorami pocztowymi, mających na celu ukrycie faktycznego pochodzenia i celu przesyłek.

Źródło: Onet Wiadomości, DoRzeczy.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej