Polska

„Pojawiła się agresja”. Wciąż niespokojnie na granicy z Białorusią

W ostatnim czasie nasza uwaga skupia się głównie na granicy z Niemcami, przez którą niemieccy funkcjonariusze przewożą nielegalnych imigrantów do naszego kraju. Tymczasem wciąż z ogromnymi problemami służby mierzą się na granicy z Białorusią, przez którą cudzoziemców przepycha reżim Aleksandra Łukaszenki.

1 min czytania
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
Fot. Screenshot - Twitter (Straż Graniczna)
W ostatnim czasie nasza uwaga skupia się głównie na granicy z Niemcami, przez którą niemieccy funkcjonariusze przewożą nielegalnych imigrantów do naszego kraju. Tymczasem wciąż z ogromnymi problemami służby mierzą się na granicy z Białorusią, przez którą cudzoziemców przepycha reżim Aleksandra Łukaszenki.

O trudnej sytuacji na granicy mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk, który gościł na antenie Radia ZET.

- „Mamy rzeczywiście cały czas problem na granicy polsko-białoruskiej. Dzisiaj mieliśmy 115 prób przejścia, z czego 98 proc. zostało zatrzymanych”

- przekazał.

Opowiedział o jednym z incydentów, do którego doszło ostatniej nocy, kiedy sześciu Afgańczyków próbowała przejść przez rzekę. Kiedy przejście zablokowali im funkcjonariusze Straży Granicznej „pojawiła się agresja”.

- „Jeden ze strażników został lekko ranny. Na szczęście nic tam się nie stało”

- powiedział wiceszef MSWiA.

Wyjaśnił, że strażnik został uderzony w oko. Wskazał, że sytuacja ta „pokazuje, że ta presja migracyjna z tamtej strony, ta instrumentalizacja, czy tak zwana weaponizacja migracji, cały czas następuje”.

Źródło: Radio ZET, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej