Polityka

Pojawiło się nagranie z „pobicia” Borysa Budki [Wideo]

Do sieci trafiło właśnie nagranie z monitoringu jednej z katowickich galerii handlowych, w których, jak zapewniał i nagłaśniał poseł Platformy Obywatelskiej, miał on zostać rzekomo „pobity”. Jak jednak wynika i z zeznań rzekomego „napastnika” oraz nagrań, wszystko wskazuje na to, że to polityk Donalda Tusk zachowywał się co najmniej nieodpowiednio?

2 min czytania
Fot. Screenshot - Twitter
Fot. Screenshot - Twitter
Do sieci trafiło właśnie nagranie z monitoringu jednej z katowickich galerii handlowych, w których, jak zapewniał i nagłaśniał poseł Platformy Obywatelskiej, miał on zostać rzekomo „pobity”. Jak jednak wynika i z zeznań rzekomego „napastnika” oraz nagrań, wszystko wskazuje na to, że to polityk Donalda Tusk zachowywał się co najmniej nieodpowiednio?

Mężczyzna przyznał się do wytrącenia posłowi Koalicji Obywatelskiej telefonu odraz odepchnięcia go. Co jednak było tego przyczyną?

Budka podczas konferencji prasowej przekazał, że w sklepie na terenie Galerii Katowickiej nieznany mężczyzna miał go nazwać m.in: „Niemcem” i „świnią Tuska”. Dalej Poseł PO twierdził, że po wyjściu ze sklepu mężczyzna miał na niego czekać przy schodach ruchomych i gdy tylko zobaczył posła, miał podbiec i wytrącić mu telefon z ręki. Kiedy go podniósł miał powiedzieć do mężczyzny, że dzwoni na policję. W efekcie mężczyzna miał popchnąć posła i ponownie wytrącić mu telefon z ręki.

Co zeznał mężczyzna?

- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Dariusz W. przyznał, że powiedział do posła Borysa Budki, że „zachowuje się jak Niemiec”, ocenił też swoją wypowiedź jako głupią. Jednak zdecydowanie zaprzeczył, że po wyjściu ze sklepu czekał na posła i że do niego podszedł. Z jego wyjaśnień wynika, że do zdarzenia doszło już w innym miejscu galerii, i to nie on, ale poseł miał do niego podejść „szybkim krokiem” i przystawiać telefon do twarzy, co wywoływało jego dyskomfort. Podejrzany wyjaśnił, że takim zachowaniem B. Budki zdenerwował się i przyznał, że dopiero w reakcji na to zachowanie posła dwukrotnie wytrącił mu telefon oraz popchnął go. Zaprzeczył też, aby kogokolwiek pobił. Dodał, że po zdarzeniu nie uciekał i oddał się do dyspozycji policjantów – podała w oświadczeniu Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

Teraz do sieci trafiło nagranie z monitoringu galerii handlowej. Sami oceńcie, gdzie leży prawda, a kto mija się z prawdą…

Źródło: media, twitter, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej