Wiadomości

„Pokój jest ważniejszy niż Polska” - niemiecki polityk SPD to powtórzył

W niedawnej rozmowie z "Die Zeit", Klaus von Dohnanyi, polityk niemieckiej SPD, wywołał burzę swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat relacji z Rosją. W wieku 96 lat, von Dohnanyi, który ma za sobą prawie 70 lat kariery politycznej, w tym stanowisko federalnego ministra oświaty oraz burmistrza Hamburga, przedstawił swoją wizję bezpieczeństwa w Europie.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (DW News)
Fot. Screenshot - YouTube (DW News)
W niedawnej rozmowie z "Die Zeit", Klaus von Dohnanyi, polityk niemieckiej SPD, wywołał burzę swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat relacji z Rosją. W wieku 96 lat, von Dohnanyi, który ma za sobą prawie 70 lat kariery politycznej, w tym stanowisko federalnego ministra oświaty oraz burmistrza Hamburga, przedstawił swoją wizję bezpieczeństwa w Europie.

„Bezpieczeństwo jest Możliwe Tylko z Rosją”
Von Dohnanyi przekonywał, że dla zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa przyszłym pokoleniom Niemców, nie ma znaczenia, w jaki sposób Rosja jest rządzona. Podkreślił, że kluczowe jest unikanie sytuacji, w której Niemcy ponownie doświadczą bombardowań. „Musimy znać i uwzględniać interesy bezpieczeństwa Rosji,” stwierdził, powtarzając tezy bliskie narracji Kremla dotyczące dozbrajania Ukrainy i jej potencjalnego członkostwa w NATO.

„Stabilizacja Kosztem Innych Narodów”
Polityk posunął się nawet do stwierdzenia, że stabilizację w Europie można osiągnąć kosztem niewoli innych narodów. Swoje słowa argumentował potrzebą ochrony Niemiec i ich przyszłych pokoleń, niezależnie od sytuacji wewnętrznej w Rosji.

Podczas rozmowy von Dohnanyi przytoczył słowa Egona Bahra, wpływowego polityka i dyplomaty, który w grudniu 1981 roku, w kontekście wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, stwierdził: „Pokój jest ważniejszy niż Polska”. Bahr pozytywnie ocenił wtedy decyzję Wojciecha Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego.

Wypowiedzi von Dohnanyiego spotkały się z ostrą krytyką zarówno w Niemczech, jak i za granicą. Wielu polityków i komentatorów zarzuca mu brak wrażliwości wobec krajów, które cierpią z powodu agresji Rosji, oraz zbytnie uleganie narracji Kremla.

Źródło: niezalezna.pl, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej