Unia Europejska

Politico: Komisja Europejska nagina prawo na korzyść Niemiec

Komisja Europejska szuka pretekstu do karania państw, których rządy nie wpisują się w lewicową politykę unijnego establishmentu. Kiedy jednak są powody do ukarania Niemiec, brukselscy urzędnicy robią co mogą, aby tego uniknąć. Portal Politico zwraca uwagę na przeciąganą od 15 lat procedurę naruszeniową przeciwko naszym zachodnim sąsiadom.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube
Komisja Europejska szuka pretekstu do karania państw, których rządy nie wpisują się w lewicową politykę unijnego establishmentu. Kiedy jednak są powody do ukarania Niemiec, brukselscy urzędnicy robią co mogą, aby tego uniknąć. Portal Politico zwraca uwagę na przeciąganą od 15 lat procedurę naruszeniową przeciwko naszym zachodnim sąsiadom.

Komisja Europejska wszczęła w 2008 roku procedurę naruszeniową wobec Niemiec za złamanie zasad wspólnego rynku.

- „Chodzi o typową sprawę dotyczącą wspólnego rynku. Niemieckie landy miały uniemożliwić zagranicznym firmom (Ikea i Decathlon) otwieranie sklepów na swoim terytorium, co spowodowało dochodzenie Komisji. Ale podczas gdy Bruksela zazwyczaj szybko podejmuje działania w takich przypadkach, to ta sprawa zniknęła w systemie, rodząc pytanie, czy istnieją różne zasady dla największych krajów członkowskich bloku”

- zauważają dziennikarze.

Ikea złożyła skargę przeciwko Niemcom w 2008 roku, a w 2014 roku zrobił to Decathlon. Zarzucono Niemcom naruszenie prawa do swobody przedsiębiorczości zapisanego w traktatach unijnych, a Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. W 2015 roku Bruksela skierowała kolejne wezwanie do usunięcia uchybienia i od tego czasu unijni urzędnicy nie podjęli już żadnych działań w tej sprawie. Kiedy w ub. roku Rzecznik Praw Obywatelskich UE stwierdził, że Komisja zbyt długo zwlekała z rozpoczęciem kolejnego etapu postępowania, ta miała odpowiedzieć, że zdecydowała o zakończeniu postępowania w ogóle.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej