Wiadomości

Pomoc czy przerzut? Znana aktywistka pod lupą prokuratury

Na polsko-białoruskiej granicy – od miesięcy będącej jednym z najbardziej napiętych punktów na mapie Europy – narasta spór nie tylko o politykę migracyjną, ale też o granice legalnej pomocy. Tym razem w centrum uwagi znalazła się aktywistka, wobec której prokuratura formułuje zarzuty dotyczące organizowania cudzoziemcom nielegalnej drogi dalej na Zachód.

1 min czytania
Fot. via Straż Graniczna, Zdj. ilustracyjne
Fot. via Straż Graniczna, Zdj. ilustracyjne
Na polsko-białoruskiej granicy – od miesięcy będącej jednym z najbardziej napiętych punktów na mapie Europy – narasta spór nie tylko o politykę migracyjną, ale też o granice legalnej pomocy. Tym razem w centrum uwagi znalazła się aktywistka, wobec której prokuratura formułuje zarzuty dotyczące organizowania cudzoziemcom nielegalnej drogi dalej na Zachód.

Z informacji opisywanych w mediach wynika, że śledczy zarzucają Karolinie M. udział w procederze polegającym na organizowaniu przerzutu co najmniej kilkunastu osób – w tym wątku pojawia się liczba co najmniej 15 cudzoziemców, którzy mieli trafić do Niemiec. Sama zainteresowana przedstawia sprawę inaczej i – jak relacjonuje „Rzeczpospolita” – przekonuje, że jej działania miały charakter czysto humanitarny: „Pomagałam, nie zaglądałam nikomu w papiery”.

Według danych przytaczanych przez Reutersa, w okresie styczeń–sierpień 2025 r. odnotowano ok. 25 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, co pokazuje skalę zjawiska i to, dlaczego spory o „pomoc” versus „ułatwianie” mają dziś temperaturę polityczną i prawną.

Źródło: Rzeczpospolita, Reuters, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej