Polska

Ponad tysiąc protestów wyborczych. Rzecznik SN: Przeważają abstrakcyjne zarzuty

Dziś mija termin składania protestów wyborczych. O złożonych dotychczas skargach na konferencji prasowej opowiedział rzecznik Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (TVP Info)
Dziś mija termin składania protestów wyborczych. O złożonych dotychczas skargach na konferencji prasowej opowiedział rzecznik Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski.

Prof. Stępkowski przekazał, że do tej pory wpłynęło ponad tysiąc protestów. Zaznaczył, że SN dysponuje informacjami, wedle których dziś poczta ma dostarczyć 15 worków, a więc około 3 tys. protestów. Po wyborach prezydenckich w 2020 roku złożono 5,8 tys. protestów.

- „Mamy zarówno jakieś merytoryczne zarzuty związane np. z utrudnieniami w oddaniu głosu, mamy sytuacje, w których ktoś, kto głosował na podstawie zaświadczenia, w komisji zabrano mu nie to zaświadczenie, które trzeba, ponieważ zaświadczenia były wydawane od razu na pierwszą i na drugą turę, zabrano tej osobie podczas pierwszej tury zaświadczenie na drugą turę i przy drugiej turze ta osoba nie mogła oddać głosu, to są protesty, które spełniają warunki”

- relacjonował rzecznik SN.

Zaznaczył, że większość protestów opiera się jednak na „abstrakcyjnych zarzutach, w których ktoś dzieli się swoimi przeświadczeniami co do wielkiej ilości nieprawidłowości, przy czym żadnej z tych nieprawidłowości nie dokumentuje, w związku z czym w zależności od treści tych protestów sądy będą każde z tych zarzutów rozpoznawać indywidualnie”.

Źródło: 300Polityka.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej