Kościół

Poseł Wcisło poczuła się urażona słowami księdza. Jest reakcja bp. Nitkiewicza

Poseł KO Marta Wcisło, która poczuła się urażona komentarzem proboszcza zbulwersowanego faktem, iż ta przyjęła Komunię świętą mimo wspierania przez jej ugrupowanie projektów proaborcyjnych, postanowiła skierować skargę do sandomierskiej kurii. Na jej list odpowiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

4 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Maskacjusz TV)
Fot. screenshot - YouTube (RMF24, Maskacjusz TV)
Poseł KO Marta Wcisło, która poczuła się urażona komentarzem proboszcza zbulwersowanego faktem, iż ta przyjęła Komunię świętą mimo wspierania przez jej ugrupowanie projektów proaborcyjnych, postanowiła skierować skargę do sandomierskiej kurii. Na jej list odpowiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

Przypomnijmy, że zdarzenie miało miejsce 5 maja, kiedy poseł Koalicji Obywatelskiej Marta Wcisło postanowiła zaprezentować się na Mszy świętej celebrowanej przy okazji obchodów 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Potoku Wielkim. Popierająca liberalizację prawa aborcyjnego posłanka usiadła w pierwszej ławce i przystąpiła do Komunii świętej. Zdarzenie to skomentował proboszcz parafii ks. Artur Dyjak, a parlamentarzystka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie tego komentarza.

- „Miało miejsce zdarzenie, które po mojemu ma znamiona skandalu po prostu. Wśród gości zaproszonych była pani poseł z Platformy Obywatelskiej, zajmując tutaj pierwsze miejsce, tuż przy ołtarzu. Jeśli później idzie na oczach całej wspólnoty i moich do Komunii Świętej, to to jest skandal”

- powiedział duchowny.

- „Myślę, że to ma też znamiona profanacji. Przepraszam za to zgorszenie(…). Jeśli już chcą być w kościele, to jednak żeby nie robić publiki i zgorszenia, to lepiej tam z tyłu gdzieś. Jeśli tego typu rzeczy się dzieją, które są niezgodne z nauką Kościoła, to jak my mamy na tych ludzi patrzeć?”

 - dodał.

Proboszcz wyjaśnił, że ma na myśli wspieranie przez poseł Wcisło projektu liberalizującego prawo aborcyjne i poparcie ustawy rozszerzającej dostęp do tabletki „dzień po”.

Sama parlamentarzystka jednak nie widzi konfliktu pomiędzy wyznawaną przez siebie wiarą a swoją aktywności polityczną.

- „Ubolewam nad tym, że ksiądz ingeruje tak w politykę krytykując moją partię, moje ugrupowanie. Ja uczestniczę w życiu publicznym, ale staram się je oddzielać, bo żyjemy w państwie świeckim. Zawsze mówiłam, że moje poglądy w kwestiach aborcji się nie zmieniają. Ja bym jej nie dokonała. To było głosowanie nad ustawą do dalszych prac w komisji”

- powiedziała Radiu Lublin.

Od tego czasu posłanka często wraca do sprawy w mediach.

- „Nie może z ołtarza lać się język nienawiści, a taki się lał. Nie jest to nauka Kościoła”

- przekonuje w rozmowie z Wirtualną Polską.

List do biskupa

Parlamentarzystka postanowiła też zwrócić się w tej sprawie do ordynariusza diecezji sandomierskiej. Wirtualna Polska opublikowała skan odpowiedzi bp. Krzysztofa Nitkiewicza.

- „Potwierdzając jej (skargi – red.) przyjęcie informuję, że zbadanie powyższej sprawy zostało zlecone Wikariuszowi Sądowemu – ks. dr. Michałowi Grochowinie”

- czytamy.

- „Ks. Grochowina zwróci się do Pani Poseł w najbliższym czasie, nawiązując jednocześnie kontakt z ks. Proboszczem oraz z innymi osobami posiadającymi bezpośrednią wiedzę o zdarzeniu opisanym w liście”

- dodał hierarcha.

Zaznaczył, że diecezja nie będzie wypowiadała się na temat sprawy do momentu jej wyjaśnienia.

- „Cieszę się, że sprawa nie została zamieciona pod dywan. Myślę, że jest to niezwykle ważne w kontekście dalszego funkcjonowania parafii. Parafianie, którzy nagrali i przysłali mi wypowiedzi księdza, są zbulwersowani. Tu nie chodzi o mnie, tu chodzi o postępowanie księdza. Chodzi o wiernych i parafię. A ta sytuacja tylko pokazała sposób funkcjonowania księdza w parafii”

- komentuje poseł Wcisło.

Ks. prof. Bortkiewicz: To jak weganin przyłapany na jedzeniu befsztyka

Co mógł mieć na myśli ks. Dyjak, mówiąc o zaciągnięciu przez parlamentarzystkę ekskomuniki? Zgodnie z kan. 1364 §1 KPK, ekskomunice „latae sententiae” – wiążącej mocą samego prawa podlegają katolicy odstępujący od prawd wiary, heretycy lub schizmatycy. W encyklice „Evangelium vitae” św. Jan Paweł II napisał natomiast: „Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom, w komunii z Biskupami [...]  oświadczam, że bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsze poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej. Doktryna ta, oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym, jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne”. Oznacza to więc, iż utrzymywanie przez katolika, że aborcja nie jest „poważnym nieładem moralnym”, jest odstąpieniem od prawdy katolickiej wiary.

Portal Fronda.pl o komentarz do sytuacji w Potoku Wielkim poprosił ks. prof. Pawła Bortkiewicza SChr.

- „Przepraszam za niezbyt może taktowną odpowiedź. Ale wyobraźmy sobie sytuację, w której znana, przynajmniej w danym konkretnym środowisku lokalnym osoba, publicznie deklarująca się, że jest weganką, zostaje przyłapana w restauracji na spożywaniu krwistego befsztyka. Jeżeli środowisko wegańskie napiętnowałoby taką osobę, traktując ją jako hipokrytkę i odmawiając jej prawa do bycia weganką, do nazywania się weganką, nie sądzę, by wzbudziło to choćby jedno zdanie komentarza. Dlaczego zatem ktoś, kto cynicznie i w sposób świętokradczy, głosząc poglądy niekatolickie sięga po Najświętszy Sakrament, rości sobie pretensje do nazywania się wciąż katolikiem i dlaczego taki ktoś oburza się na tych, którzy w sposób absolutnie logiczny odmawiają mu tego roszczenia?”

- pyta retorycznie teolog.

Źródło: Wirtualna Polska, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej