Polityka

Posłowie PiS składają zawiadomienie na Żurka i Bodnara – razem 28 przestępstw

Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości poinformowali o złożeniu do prokuratury zawiadomienia dotyczącego 28 domniemanych przestępstw, które – ich zdaniem – mieli popełnić m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, były minister Adam Bodnar, Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oraz Piotr Woźniak. Zawiadomienie to kolejny etap narastającego sporu wokół politycznych rozliczeń w Ministerstwie Sprawiedliwości pod rządami koalicji 13 grudnia.

2 min czytania
Fot. Paweł Mazurek / MS CC 3.0
Fot. Paweł Mazurek / MS CC 3.0
Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości poinformowali o złożeniu do prokuratury zawiadomienia dotyczącego 28 domniemanych przestępstw, które – ich zdaniem – mieli popełnić m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, były minister Adam Bodnar, Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oraz Piotr Woźniak. Zawiadomienie to kolejny etap narastającego sporu wokół politycznych rozliczeń w Ministerstwie Sprawiedliwości pod rządami koalicji 13 grudnia.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej posłowie PiS przedstawili swoje zarzuty, koncentrując się na wątpliwościach dotyczących procedowania wniosku o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Jak twierdzą, dokument przedstawiony Sejmowi miał być niekompletny lub wręcz sfałszowany, co – według nich – mogło prowadzić do błędnych wniosków na temat rzekomych nieprawidłowości w realizacji umów z Funduszu Sprawiedliwości.

Poseł Sebastian Kaleta podkreślał, że wiele z umów, za które Ziobrze przedstawiono zarzuty, jest nadal realizowanych przez obecne kierownictwo ministerstwa. – Jeśli te umowy są ważne i wypłaty trwają, to oskarżenia wobec poprzedniego kierownictwa stają pod znakiem zapytania – argumentuje polityk.

Zdaniem posłów PiS, sytuacja ta wskazuje, że Sejm mógł zostać świadomie wprowadzony w błąd. Wskazywali przy tym, że prokurator generalny Waldemar Żurek oraz Piotr Woźniak „zataili dowody”, które miały świadczyć o niewinności zarówno Zbigniewa Ziobry, jak i Adama Bodnara. – Jeżeli jedne i te same umowy dziś są legalne, to musiały być legalne także wtedy – stwierdza Kaleta.

Parlamentarzyści domagają się wyjaśnienia, dlaczego – przy takich okolicznościach – nie skierowano wniosku o uchylenie immunitetu Adamowi Bodnarowi, a wobec Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz nie podjęto działań, mimo że nie przysługuje jej ochrona parlamentarnej nietykalności.

Źródło: dorzeczy.pl, x, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej