Polityka

„Postawił Tuska w narożniku” - Miller chwali ruch Nawrockiego

Zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wywołała gorącą debatę polityczną. Wśród osób, które zdecydowanie poparły inicjatywę głowy państwa, znalazł się były premier Leszek Miller. Polityk nie tylko pochwalił sam pomysł, ale także ocenił, że stawia on premiera Donalda Tuska w wyjątkowo trudnej sytuacji politycznej.

2 min czytania
Fot. Screenshot - Polsat News / Polish presidency of the Council of the EU 2025 via Flickr CC 0
Fot. Screenshot - Polsat News / Polish presidency of the Council of the EU 2025 via Flickr CC 0
Zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wywołała gorącą debatę polityczną. Wśród osób, które zdecydowanie poparły inicjatywę głowy państwa, znalazł się były premier Leszek Miller. Polityk nie tylko pochwalił sam pomysł, ale także ocenił, że stawia on premiera Donalda Tuska w wyjątkowo trudnej sytuacji politycznej.

Spór wybuchł po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorowej nazwy „Bohaterów UPA”. W Polsce krok ten spotkał się z krytyką ze względu na odpowiedzialność Ukraińskiej Powstańczej Armii za zbrodnię wołyńską i masowe mordy na ludności polskiej podczas II wojny światowej.

Karol Nawrocki poinformował, że podczas najbliższego posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego zamierza przedstawić wniosek o odebranie najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Order został przyznany ukraińskiemu przywódcy w 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę za zasługi dla współpracy polsko-ukraińskiej oraz obrony wartości demokratycznych.

Leszek Miller w rozmowie na kanale Otwarta Konserwa nie krył zadowolenia z tej inicjatywy. „Ja miałem zawsze bardzo krytyczną opinię w stosunku do pana Nawrockiego. Nie byłem na jego zaprzysiężeniu. Ale taki akt, który zapowiada pan prezydent, jest godny najwyższego uznania” – powiedział były premier.

Jeszcze mocniej ocenił polityczne konsekwencje tej decyzji. „Tym ruchem pan Nawrocki postawił Tuska w narożniku. Bo niezależnie co teraz premier zrobi, to wygranym będzie Nawrocki” – stwierdził. Zdaniem Millera premier znalazł się w sytuacji, w której każda decyzja może zostać wykorzystana przez jego przeciwników politycznych.

Były szef rządu wskazał również możliwe scenariusze. „Jeżeli Tusk podpisze tę kontrasygnatę, to prezydent powie: »podpisał, ale inicjatywa była moja«. A jeżeli nie podpisze, to musi liczyć się z tym, że przez kraj przewali się dyskusja i bardzo dużo niechęci do Tuska” – argumentował.

Miller ostrzegł także przed lekceważeniem społecznych emocji związanych z pamięcią o Wołyniu. „Jeżeli Tusk dalej będzie się od tego dystansował, będzie tłumaczył, że to błąd, to to jest dobra droga do przegranych wyborów” – ocenił.

Źródło: Otwarta Konserwa, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej