Europa

„Potrzebujemy orgii bicia żabojadów”. Johnson nazwał Macrona „lizusem Putina” i chciał „dać mu w dziób”

Były dyrektor ds. komunikacji na Downing Street Guto Harri ujawnił dziś, że na początku wojny na Ukrainie ówczesny premier Wielkiej Brytanii był wściekły na prezydenta Francji. Boris Johnson nazwał Emmanuela Macrona „lizusem Putina” i stwierdził, że będzie musiał „dać mu w dziób”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (The Telegraph,  TVP Info)
Fot. screenshot - YouTube (The Telegraph, TVP Info)
Były dyrektor ds. komunikacji na Downing Street Guto Harri ujawnił dziś, że na początku wojny na Ukrainie ówczesny premier Wielkiej Brytanii był wściekły na prezydenta Francji. Boris Johnson nazwał Emmanuela Macrona „lizusem Putina” i stwierdził, że będzie musiał „dać mu w dziób”.

O napięciach pomiędzy europejskimi przywódcami w pierwszych dniach pełnoskalowej wojny na Ukrainie Guto Harri opowiedział w swoim podcaście „Unprecedented”. Podkreślił, że stosunki pomiędzy Borisem Johnsonem a Emmanuelem Macronem były nerwowe jeszcze przed rosyjską napaścią, kiedy to francuski prezydent udał się do Moskwy. Macron miał w ocenie doradcy Johnsona odczuwać presję w związku z tym, że brytyjski premier organizuje pomoc dla Ukrainy.

- „Tak więc, gdy brytyjska prasa ostro krytykowała brytyjski rząd za naszą reakcję na kryzys uchodźczy, Macron podkręcił atmosferę, krytykując Borisa dość bezpośrednio”

- przypomniał Harri.

To miało niezwykle rozzłościć Borisa Johnsona.

- „O ile Boris nie ma skłonności do wpadania w złość ani używania szczególnie mocnego języka, to w tym przypadku naprawdę go poniosło. Na porannym spotkaniu z naszą małą grupą po prostu rozpoczął gwałtowny atak na Emmanuela Macrona, mówiąc w zasadzie, że jest on czteroliterowym słowem zaczynającym się na C (użyte słowo można przełożyć na polski również za pomocą czteroliterowego słowa na C – przyp. red.)”

- relacjonuje Harri.

Brytyjski premier miał stwierdzić, że Emmanuel Macron „jest dziwakiem, jest lizusem Putina”.

- „Potrzebujemy orgii bicia żabojadów. Będę musiał dać mu w dziób”

- miał dodać.

Pytany o to spotkanie rzecznik Borisa Johnsona stwierdził, że ten nie przypomina sobie takich słów.

Źródło: PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej